W przeszłości drużyny te spotkały się zaledwie trzy razy i zawsze lepsza okazywała się Finlandia. Siatkarze ze Skandynawii dwukrotnie triumfowali w Lidze Światowej i raz na mistrzostwach świata w 2014 roku. Początek meczu nie wskazywał na to, by ten bilans miał się poprawić.

Zdecydowanie lepiej rozpoczęli Kubańczycy. Już na początku odmłodzona drużyna zdołała osiągnąć prowadzenie 6:2. Gra jednak szybko się wyrównała i Finowie wspierani głośnym dopingiem licznie zgromadzonych w Bułgarii kibiców odrobili straty. Chwilę później zanotowali serię punktów dającą im prowadzenie, a ostatecznie zwycięstwo 25:19.

Drugi set od początku do końca był kontrolowany przez Finów. Rozstrzygnęli go na swoją korzyść w identycznym stosunku punktowym. Partia numer trzy okazała się tą najbardziej wyrównaną. Kiedy już wydawało się, że ekipa ze Skandynawii zakończy to spotkanie Kubańczycy rozpoczęli ambitną, a przede wszystkim udaną gonitwę.

Podrażnieni porażką Finowie wrócili do dobrej gry i szybko wyjaśnili, komu należy się komplet punktów. Eemi Tervaportti uruchomił bardzo mocną i skuteczną zagrywkę, która rozbiła przyjęcie Kubańczyków. Swoje dołożył najlepiej punktujący w tym meczu Markus Kaurto i to wystarczyło.

To druga porażka reprezentacji Kuby w grupie D. Finowie w poprzednim meczu przegrali 0:3 z Bułgarią. Zwycięstwo pozwoliło siatkarzom Tuomasa Sammelvuo wskoczyć na czwartą pozycję. Liderem nadal jest reprezentacja Polski.

Finlandia - Kuba 3:1 (25:19, 25:19, 20:25, 25:16)

Finlandia: Eemi Tervaportti, Elviss Krastins, Urpo Sivula, Sauli Sinkkonen, Markus Kaurto, Sakari, Antti Mäkinen, Lauri Kerminen (L) oraz Antti Ronkainen

Kuba: Marlon Yang Herrera, Javier Octavio Concepcion Rojas, Miguel David Gutierrez Suarez, Adrian Eduardo Goide Arredondo, Roamy Raul Alonso Arce, Miguel Angel Lopez Castro, Yonder Roman Garcia Alvarez (L) oraz Osniel Lazaro Melgarejo Hernandez, Livan Taboada Diaz, Yohan Armando Leon Napoles