Brazylijski czarodziej był swego rodzaju nowością świecie piłki nożnej, a na jego grę patrzyło się z przyjemnością. Kiedy występował w PSG czy przede wszystkim Barcelonie, gdzie przeżywał apogeum kariery, potrafił zaskoczyć każdego obrońcę świata, a repertuar jego trików zdawał się nie mieć końca. To właśnie na nim wzorowała się większość futbolowych artystów.

 

Wielu fanów zastanawiało się nad tym, jak Ronaldinho wprowadza nowe sztuczki do swojej palety zadań. Okazało się, że wzorował się na... swoim rodaku! Częściowo zapomnianym już rodaku.

 

- Naśladowałem Djalminhę przez długi czas. Wiele rzeczy, które zrobiłem w Barcelonie, podpatrzyłem u Djaliminhi. Kiedy wykonałem podanie plecami, to ludzie pytali "o co chodzi?". Oglądałem Djalminhę, a on zrobił to w 1996 roku w meczu Palmeiras - Gremio. Czekałem 10 lat, by to powtórzyć - powiedział.

 

Djalminha nie miał takiej kariery jak Ronaldinho, ale także odcisnął piętno w Hiszpanii. Zaczął we Flamengo, ale najbardziej znany jest oczywiście z występów w Deportivo la Coruna. Na El Riazor grał w latach 1997-2002 oraz 2003 - 2004. Udało mu się wywalczyć m.in. mistrzostwo i Superpuchar Hiszpanii. W reprezentacji Brazylii grał 14 razy, strzelając 6 goli.