Szczecinianie nadal pozostają jednym z dwóch zespołów, który w tym sezonie jeszcze nie wygrał meczu ligowego. Druga jest zamykająca tabelę Cracovia.

- Mimo to dwa ostatnie mecze pokazały, że idziemy w dobrym kierunku. To my w tych spotkaniach prowadziliśmy grę – przyznał z optymizmem trener Portowców Kosta Runjaic.

Kolejne spotkanie Pogoń rozegra u siebie z Koroną Kielce. W składzie zajdzie kilka istotnych zmian. Przede wszystkim w ataku.

- Wszyscy już wiedzą o chorobie Adama Frączczaka. Straciliśmy przywódcę, kapitana i lidera zespołu. Będziemy musieli sobie radzić bez niego przez kilka miesięcy. Doszedł do nas Michał Żyro, ale gdy sprowadzaliśmy go do Pogoni, nie mieliśmy świadomości, że Frączczaka nie będzie – stwierdził Runjaic.

Żyro wystąpił w sparingu z Chojniczanką i już w pierwszej połowie meczu zdobył bramkę. Niemiecki szkoleniowiec przyznał, że były zawodnik Legii przeciwko Koronie wyjdzie w podstawowym składzie.

Ponadto do jego dyspozycji będą wracający po kontuzjach: Lasza Dwali, Dawid Niepsuj i Iker Guarrotxena. Zabraknąć może za to wyróżniającego się w ostatnich spotkaniach Kamila Drygasa, który miał kontuzję i dopiero w piątek wraca do treningów z zespołem. Pierwszy raz przed szczecińską publicznością zaprezentuje się także Tomas Podstawski. Portugalczyk zadebiutował w drużynie w wyjazdowym meczu w Zabrzu.

- Korona ma na koncie 11 pkt. i jest w o wiele lepszej sytuacji niż my. Znam ich trenera i wiem, że dużo wymaga od zawodników. Oczekujemy meczu, w którym będzie trzeba dużo biegać, walczyć, wygrywać pojedynki jeden na jednego. Ponadto oni grają długimi podaniami, na co musimy zwracać uwagę. Musimy też uważać na stałe elementy gry. Są w tym dobrzy. Najlepiej nie dopuszczać do rzutów rożnych. – wyliczył atuty rywali szkoleniowiec Pogoni.

Mecz Pogoń – Korona odbędzie się na stadionie im. Floriana Krygiera w Szczecinie w niedzielę 16 września o godz. 15.30.