We wcześniejszych meczach Bułgarzy ograli Finlandię (3:0) oraz Portoryko (3:0), ale przegrali 1:3 z Iranem. Kubańczycy rozpoczęli zmagania od porażki 1:3 z Polską, a i w kolejnych grach nie poszło im najlepiej. Przegrali z Finlandią (1:3) oraz Iranem (1:3).

 

Gospodarze byli więc zdecydowanymi faworytami tej konfrontacji i dobrze się z tej roli wywiązali. W premierowej odsłonie wyrównana walka trwała tylko do drugiej przerwy technicznej (16:14), po której Bułgarzy całkowicie przejęli inicjatywę na parkiecie (20:15). Przy stanie 24:17 mieli piłkę setową, ale wówczas nastąpił moment dekoncentracji. Kubańczycy wygrali pięć akcji z rzędu, świetnie zagrywał Jesus Herrera (24:22), aż wreszcie Wiktor Josifow zamknął seta atakiem z krótkiej. 

 

Drugi set nie przyniósł większych emocji. Jeszcze po pierwszej przerwie siatkarze z Gorącej Wyspy trzymali punktowy kontakt z rywalami, którzy w środkowej części seta wypracowali sobie już wyraźną przewagę (16:11). W końcówce gospodarze kontrolowali sytuację na parkiecie. Zagrywka Osniela Melgarejo w siatkę zakończyła tę jednostronną część meczu (25:16).

 

Trzecia partia nie przyniosła większych zmian. Bułgarzy szybko wypracowali przewagę (8:4), a w środkowej części jeszcze ją powiększyli (16:10). Końcówka znów bez emocji: dotknięcie siatki przez Kubańczyków dało gospodarzom piłkę meczową (24:16), którą wykorzystali oni za trzecim podejściem. Rozalin Penczew skutecznym atakiem z lewego skrzydła zakończył mecz (25:18).

 

Najwięcej punktów: Nikołaj Uczikow (17) – Bułgaria; Miguel Gutierrez (13), Osniel Melgarejo (12) – Kuba. Bułgarzy mieli przewagę w każdym elemencie: atak (39–33), blok (7–6), zagrywka (7–4); popełnili też mniej błędów własnych od rywali  (13–22).

 

Bułgaria – Kuba 3:0 (25:22, 25:16, 25:18)