Poznaniacy, by uzyskać licencję na występy na zapleczu ekstraklasy, musieli zgłosić stadion w Grodzisku, bowiem ich własny nie spełniał wszystkich wymogów. Klub jednocześnie rozpoczął remont swojego obiektu i jego zaplecza, aby uzyskać zgodę PZPN na grę w Poznaniu. Dopiero po ostatniej wizycie delegata związku w ubiegłym tygodniu, federacja wydała zgodę, by spotkanie z Rakowem Częstochowa (22 września, godz. 12.45) Warta zagrała na własnym obiekcie.

 

- Komisja wydała warunkową zgodę na ten jeden mecz. Jednocześnie delegat podczas meczu będzie oceniał przygotowanie stadionu i organizację meczu. Można powiedzieć, że jest to dla nas swego rodzaju sprawdzian - powiedział PAP rzecznik prasowy Warty Michał Wieczorek.

 

Klub jeszcze przed sezonem wyremontował m.in. szatnie piłkarzy i sędziów, salę konferencyjną, pomieszczenie dla VIP-ów, naprawiono też ogrodzenie i podłączono monitoring. Docelowo powstanie jeszcze zadaszenie nad jedną z trybun oraz sztuczne oświetlanie. Klub na wykonanie wszystkich prac ma czas do marca przyszłego roku.

 

Warciarze pięć pierwszych spotkań w roli gospodarza rozegrali w Grodzisku Wlkp., ale nie cieszyły się one zbyt dużym zainteresowaniem. Mecze średnio oglądało 200-300 widzów. Ok. 450 kibiców obejrzało pojedynek Warty z ŁKS Łódź, ale stadion wypełnili głównie fani gości.

"Zieloni" w dziewięciu meczach zdobyli dziewięć punktów i zajmują 15. miejsce w tabeli.