Na tegorocznych igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu startowało troje reprezentantów Polski w short-tracku: Magdalena Warakomska zajęła 12. miejsce na 1000 m, 20. na 1500 i 28. na 500 m, a na najkrótszym dystansie wystąpili też Natalia Maliszewska (11. pozycja) i Bartosz Konopko (17.). Później Lukanova-Jakubowska była jeszcze z biało-czerwonymi na MŚ w Montrealu.

- W maju otrzymałam propozycję pozostania z kadrą Polski jako asystentka Urszuli Kamińskiej. W międzyczasie zgłosiły się do mnie z propozycją pracy aż trzy europejskie federacje. Wybrałem ofertę z Turcji. Celem jest zdobycie kwalifikacji na igrzyska w Pekinie w 2022 roku - wspomniała trenerka z Opola.

Lukanova-Jakubowska, która podpisała w Turcji czteroletni kontrakt, podkreśliła, że ta propozycja przekonała ją nie tylko warunkami finansowo-organizacyjnymi, ale i atmosferą w zespole.

- W Turcji jest wielu zawodników na wysokim poziomie, szczególnie pod względem wydolnościowym. Dla mnie, trenera i fizjologa sportu, to ciekawe wyzwanie olimpijskie. Do tej pory ten kraj nie miał swych przedstawicieli w olimpijskich zmaganiach w short-tracku, ale poszczególne osoby plasowały się pod koniec pierwszej dziesiątki mistrzostw Europy. Mam dużo do zrobienia, ale początek jest bardzo obiecujący. Znam swoje możliwości trenerskie i chcę je wykorzystać pracując w Turcji. Potencjał widzę tutaj ogromny, a cieszy pracowitość zawodników. Tamtejsza federacja obdarzyła mnie niesamowitym zaufaniem i wiarą w sukces. A to dodatkowo mobilizuje - dodała.

Polska trenerka pierwsze zgrupowanie poprowadziła w Erzurum. Oprócz tureckiej kadry łyżwiarzy, uczestniczyli w nim także m.in. Magdalena Warakomska i Mateusz Krzemiński.

- To moi podopieczni z klubu AZS KU Politechnika Opolska, którzy chcą dalej ze mną pracować. Planuję też obozy treningowe w Polsce dla Turków. Taka współpraca będzie dla wszystkich z korzyścią. Zaczynający dopiero ścigać się w Pucharze Świata Mateusz Krzemiński zdążył już pobić rekord Polski seniorów w Erzurum, a 14-letnia Magda Zych trzy rekordy kraju młodzików... Osobiście muszę dodać, że pokochałam swoją pracę na nowo, jestem zauroczona Turcją i ludźmi. Swoją życzliwością, serdecznością i gościnnością skradli moje serce. Jestem pewna, że zbudujemy coś pięknego - podsumowała Lukanova-Jakubowska, która na razie zamierza dzielić swój czas po połowie między Turcję a Polskę.