"Michał Kubiak nie uczestniczy w zajęciach, ale czuje się znacznie lepiej" - napisano na twitterowym koncie PZPS odnośnie nieobecności 30-letniego zawodnika w piątkowych zajęciach.

 

 

Zabrakło go także dzień wcześniej podczas wieczornego treningu w Pałacu Kultury i Sportu w Warnie. Wówczas rzecznik prasowy Polskiego Związku Piłki Siatkowej Janusz Uznański powiedział, że gorączka, którą miał przyjmujący została zbita, ale lekarz zalecił mu pozostanie w hotelu. Zaznaczył jednak, że na pojedynek z Argentyńczykami kapitan biało-czerwonych ma być gotowy.

 

Kubiak to największy jak na razie pechowiec spośród podopiecznych Vitala Heynena. Tuż przed rozpoczęciem czempionatu globu nabawił się kłopotów żołądkowych, z których skutkami zmagał się przez kilka kolejnych dni. Potem doszło do tego przeziębienie, a następnie kilka innych dolegliwości.

 

"Ktoś chyba wbija igły w moją laleczkę voodoo. W plecy i we wszystko - kolana, achillesy. Ledwo wstaję z łóżka, ale takie jest życie" - skwitował w środowej rozmowie z dziennikarzami Kubiak.

 

Biało-czerwoni, którzy do drugiej rundy mistrzostw zabrali z pierwszego etapu komplet punktów, w grupie H zmierzą się - kolejno - z Argentyną, Francją i Serbią. Rywalizacja w tej rundzie będzie toczyć się do niedzieli.

 

Transmisja meczu Polska - Argentyna od 19:30 w Polsacie Sport i Super Polsacie.