To miało być łatwe i przyjemne spotkanie dla reprezentacji Polski. Złudzenia rozwiał już drugi set, w którym Argentyńczycy doprowadzili do wyrównania, a potem wyszli na prowadzenie.

 

Końcówka tie-breaka to prawdziwy rollercoaster. Facundo Conte i jego koledzy prowadzili już 11:9, lecz we znaki dał się im świeżo wprowadzony przepis o kiwce. Arbiter raz zadecydował o powtórce, a potem zabrał im punkt mimo prawidłowego zagrania.

 

Sytuacja kompletnie rozwścieczyła siatkarzy i samego trenera. Kiedy w Warnie zabrzmiał ostatni gwizdek sędziego informujący o zwycięstwie Argentyny, Velasco nie utrzymał emocji na wodzy i kilkukrotnie pokazał dobrze znany Polakom gest Kozakiewicza.

 

Możemy tylko domyślać się, kto był jego adresatem. Czy to Polacy, czy może siatkarska federacja, która swoją decyzją wywołała na mistrzostwach świata tyle kłótni kontrowersji?

 

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.