Reprezentacja Polski w niedzielę rozegra kluczowy mecz II fazy siatkarskich mistrzostw świata. Rywalem będzie Serbia, która zapewniła już sobie awans, ale nie wie jeszcze, czy z pierwszego, czy z drugiego miejsca. Biorąc pod uwagę fakt, że Francja prawdopodobnie pokona Argentyną (transmisja 15:50 w Polsacie Sport), to biało-czerwoni muszą pokusić się o zwycięstwo.


Ostatnie pięć meczów Polska - Serbia padło łupem naszych rywali.

 

- Są gorsi w obronie i w technicznej grze. Tylko chwilę rozmawiałem z Fabianem. Powiedział: "To nie jest tak, że było nieźle, a teraz jest bagno. Musimy znaleźć równowagę. Po tym meczu nie daliśmy sobie odpowiedzi". Paweł Zatorski powiedział, że jest problem. Zawodnicy czują, że mamy padlinę siatkarską... - przyznał Wojciech Drzyzga.

Na bułgarsko-włoskim turnieju poszczególni serbscy siatkarze może nie okupują czołowych pozycji w rankingach indywidualnych, ale tworzą mocny zespół. 


- Serbia to jest fizyka. Oni bazują na zasięgach i sile. Ich techniczne wartości ataku są oparte na fizyce. Jeśli my możemy wyciągać pozytywy z przegranych meczów, to jest to blok. Przeciwko Serbom możemy wykorzystać właśnie ten aspekt oraz obronę. Czy to się przełoży na punkty? - dodał Jerzy Mielewski.

W czym jeszcze możemy upatrywać szans Polaków?


- Będziemy grali szybciej, to może być nasza przewaga. Musimy wrócić do tej gry. Oni na pewno nie będą zabijać się w tym meczu. Nie będą wbijać się w bandę za wszelką cenę, bo każdy chce zagrać finale, ale to my musimy stworzyć im trudne warunki - powiedział Marcin Lepa.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

Transmisja meczu od 19:20 w Polsacie Sport i Super Polsacie.