Już w środę rozpocznie się kolejny etap siatkarskich mistrzostw świata. Polacy w grupie J zmierzą się z Serbami i Włochami. Zanim jednak staną do rywalizacji muszą przedostać się do Turynu.

 

Jak się okazało podróż do Włoch nie będzie wcale taka prosta. Samolot, którym nasza reprezentacja z Warny miała dotrzeć na miejsce powinien odlecieć o 16.15, lecz pojawił się pewien problem. Nie dotarł on jeszcze na lotnisko.

 

 

W następnym meczu Biało-Czerwoni ponownie staną do walki z reprezentacją Serbii. Transmisja w czwartek 27 września od godz. 20.20 w Polsacie Sport.