W kwietniu 2016 roku był jedną nogą na emeryturze, a w październiku 2018 wejdzie do ringu, aby najprawdopodobniej po raz drugi w karierze otrzymać szansę walki o pas mistrzowski kategorii ciężkiej. Pod okiem tętniącego energią szkoleniowca Gusa Currena polski pięściarz odzyskał błysk w oku i dostał wiatru w żagle.

 

Adamek po trzech wygranych walkach - z Solomonem Haumono, Fredem Kassim oraz Joeyem Abellem - po raz kolejny zapukał do ścisłej czołówki królewskiej dywizji. Przyszły lukratywne oferty, ale "Góral" postawił na sportowe wyzwanie w postaci Jarrella Millera.

 

Już 6. października w Wintrust Arenie dojdzie do jednej z najważniejszych walk w historii polskiej kategorii ciężkiej. Adamek nie będzie faworytem konfrontacji z czarnoskórym pięściarzem. Sztab szkoleniowy Polaka zapewnia jednak, że były mistrz świata dwóch kategorii wagowych posiada argumenty, które okażą się przepustką do wygranej.

 

Miller do tej pory na zawodowym ringu stoczył 22 walki zapisując w swoim rekordzie 21 zwycięstw oraz remis. Osiemnaście jego pojedynków zakończyło się przed czasem. Od ciosów jego ciosów na deski padali m.in. Johann Duhaupas czy też Gerald Washington.

 

30-latek posiada lepsze warunki fizyczne od Adamka, ale jak mówi znane już w światku pięściarskim przysłowie: "szybki Adamek wygra z każdym". Liczymy, że przy ogromnym wsparciu polskich kibiców przed telewizorami po raz kolejny te słowa znajdą odzwierciedlenie w ringu w nocy z 6 na 7 października polskiego czasu!

 

Transmisję gali "Worlds Collide" z walką Tomasza Adamka z Jarrellem Millerem przeprowadzi Polsat Sport!