Przykładem tego typu zjawiska jest z pewnością występująca w NHL drużyna Vancouver Canucks. Hokeiści z Kanady spędzali podobno sporo czasu na grę w Fortnite'a, dlatego przełożeni zabronili im zabawy w trakcie wyjazdów na mecze.

 

"To prawda, że nie możemy grać w Fortnite'a w trakcie wyjazdów. Tak naprawdę nie możemy zabierać już żadnych gier na mecze rozgrywane w innych miastach. Teraz skupiamy się tylko na wspólnych posiłkach i na spędzaniu czasu ze sobą.

 

Moim zdaniem są znacznie lepsze sposoby na zorganizowanie sobie czasu w ciągu dnia, podczas wyjazdów. Chodzi o robienie wspólnie rzeczy poza twoim pokojem. Odwiedzamy wiele fajnych miast i dekowanie się w pokoju, nie robiąc nic oprócz grania w Fortnite, to strata czasu.

 

Mam nadzieję, że wielu rodziców i dzieciaków tego teraz słucha. Nie gram w Fortnite'a i nigdy nie będę tego robił" - powiedział Bo Horvat, jeden z najlepszych zawodników w zespole Vancouver Canucks.

 

Nie jest to już precedens w świecie amerykańskich sportowców. Jakiś czas temu zakaz gry w produkcję Epic Games wprowadziła baseballowa drużyna Boston Red Sox. Podobno miało to związek z zaniedbywaniem przez ich zawodników snu i poprawnego odżywiania, jednak braków w przygotowaniu z pewnością nie potwierdzały wyniki - te były aż nadto dobre.

 

W części głównej sezonu drużyna z Bostonu zajęła 1. miejsce w tabeli i awansowała do półfinału fazy play off.