W ostatnim czasie środowisko sportu zelektryzowała informacja o oskarżeniu Ronaldo o gwałt, którego miał się on dopuścić po jednej z imprez w Las Vegas, w 2009 roku. Według plotek, Portugalczyk miał wówczas wykorzystać seksualnie kobietę, a następnie kupić jej milczenie za 375 tysięcy dolarów. Bez względu na winę Ronaldo lub jej brak, cała sytuacja negatywnie wpłynęła na wizerunek piłkarza, w związku z czym do interwencji zostały zmuszone osoby odpowiedzialne za marketing najnowszej części FIFA.

 

"Znamy szczegółowe informacje dotyczące zarzutów postawionych Cristiano Ronaldo. Obecnie dokładnie monitorujemy sytuację, gdyż oczekujemy, że sportowcy i ambasadorzy naszych produkcji będą zachowywać się w sposób zgodny z wartościami reprezentowanymi przez EA" - brzmi komunikat firmy.

 

Producenci zdecydowali się wycofać wizerunek "CR7" m.in. z oficjalnej strony FIFA 19 a także z zakładki na platformie Origin, gdzie widnieje już tylko napis "FIFA". Jak na razie Portugalczyk nie został rzecz jasna usunięty ze wszystkich miejsc związanych z promocją gry, jednak jeżeli sprawa nie zostanie wyjaśniona i będzie on musiał pójść do sądu, to możemy być pewni, że twórcy całkowicie zrezygnują z reklamowania serii FIFA jego wizerunkiem.

 

Niemal identyczna sytuacja wydarzyła się w 2015 roku, gdy EA Sports musiało zrezygnować z planów umieszczenia na okładce NHL 16 zarówno Jonathana Toewsa i Patricka Kane'a, ze względu na oskarżenie o gwałt drugiego z nich. Producenci musieli działać szybko, gdyż afera wybuchła wówczas miesiąc przed trafieniem gry na sklepowe półki. Ostatecznie na okładce pojawił się wyłącznie Toews.