Przypomnijmy raz jeszcze, Khabib pokonał McGregora w oktagonie podczas UFC 229, poddając rywala w czwartej rundzie pojedynku. Później w okolicach pola walki działy się jednak cuda. Nurmagomedov zaraz po zakończeniu walki wyskoczył z oktagonu i zaatakował Dillona Danisa. Na trybunach rozpętało się piekło, a do oktagonu zaczęły wskakiwać osoby związane z Khabibem. Dopiero po kilku minutach udało się opanować sytuację, ale zawodnicy do szatni i tak musieli się udać w asyście policji.

Całym zamieszaniem zainteresowała się Komisja Sportowa Stanu Nevada, która wszczęła dochodzenie w tej sprawie. Do czasu zakończenia postępowania wypłata dwóch milionów dolarów dla Nurmagomedova została wstrzymana, co potwierdził dyrektor komisji Bob Bennett w rozmowie z portalem mmafighting.com. Sprawą być może zajmie się również prokurator generalny stanu Nevada.

Na temat zajścia wypowiedział się również Dana White, który stwierdził, że Khabibowi może nawet zostać odebrany pas mistrzowski. - Trzeba czekać co Komisja Sportowa zrobi z Khabibem. Jeśli będzie długo zawieszony, nie wykluczam, że straci pas. Nie wiem, czy oni dostaną wizę po tym, co się stało. Konsekwencje mogą być ogromne – powiedział szef UFC na konferencji prasowej.

Nurmagomedov miał zagwarantowane za walkę z McGregorem 2 miliony dolarów plus pieniądze z wpływów ze sprzedaży pay-per-view. Co ciekawe nie została wstrzymana wypłata dla Irlandczyka, który otrzymał 3 miliony dolarów.