W ostatnim czasie drużyna Roberta Lewandowskiego radzi sobie bardzo słabo. I to zarówno na krajowym podwórku, jak i w Lidze Mistrzów. "Lewy" i spółka przegrali w lidze na wyjeździe z Herthą Berlin (0:2) oraz u siebie z Borussią M´gladbach (0:3). Ponadto remis na własnym terenie z Augsburgiem (1:1) również jest dla zespołu ze stolicy Bawarii wstydliwym rezultatem. Do tego podział punktów w starciu z Ajaksem Amsterdam (1:1) w europejskich pucharach sprawia, że w Monachium wszyscy mają powody do niepokoju.

 

"Sport Bild" twierdzi, że taka sytuacja wymusiła na działaczach Bayernu, że ci poważnie zaczęli myśleć o wydaniu dużych pieniędzy na wzmocnienia. Niemiecki dziennik podał także listę zawodników, którym Niemcy się przyglądają. Priorytetem transferowym jest Nicolas Pepe, który robi furorę w Ligue 1 w barwach Lille OSC. 23-latek z Wybrzeża Kości Słoniowej w 9 meczach strzelił 6 goli oraz zanotował tyle samo asyst.

 

Oprócz Pepe, włodarze "Gwiazdy Południa" myślą o pozyskaniu czołowej postaci Olympique Marsylia - Florianie Thauvinie. Na liście są również dwaj inni Francuzi - Nabil Fekir z Olympique Lyon, a także Anthony Martial z Manchesteru United.

 

Bayern bacznie przygląda się również Christianowi Pulisiciowi, który błyszczy w barwach Borussii Dortmund, a także Leonowi Bailey'owi z Bayeru Leverkusen. Wśród graczy z krajowego podwórka, wśród potencjalnych nabytków wymienia się także Ante Rebicia. Chorwat to były podopieczny Niko Kovaca z Eintrachtu Frankfurt.

 

Niemiecki potentat uważnie śledzi również rozwój talentu z Holandii. Mowa jest to 21-latku z Ajaksu Amsterdam - Frenkiem de Jongu.