Krystian Natoński: Poprosiłbym o wytypowanie podstawowej "11" reprezentacji Polski na mecz z Portugalią.

 

Dariusz Dziekanowski: Myślę, że ta jedenastka nie będzie bardzo różniła się od tej, która wystąpiła w Bolonii. W bramce Fabiański, w obronie Bereszyński, Bednarek, Glik, Reca . W pomocy Błaszczykowski, Krychowiak, Klich, Zieliński jako "10" i po prawej stronie Grosicki. Jako napastnik wyjdzie Robert Lewandowski.

 

Uważa pan, że przed drugim meczem z Włochami trener Brzęczek dokona dużych zmian w składzie? A może dojdzie jedynie do zmian kosmetycznych?

 

To zależy od postawy zawodników, od tego jak będą grali i jaki osiągną wynik. Myślę, że mecz z Włochami również będzie potraktowany prestiżowo, więc uważam, że wyjdą najlepsi w danej chwili według trenera Brzęczka. Wydaje mi się, że wyjdziemy w najsilniejszym składzie i raczej nie będzie eksperymentów.

 

Ucieszył się pan po informacji o powrocie do kadry Kamila Grosickiego?

 

Wiemy, że Kamil Grosicki w ostatnich latach był ważną postacią dla tej reprezentacji. Miał pewen kryzys, ale teraz jest możliwość przejścia do innego klubu. Mam nadzieję, że wróci do formy. Jest to zawodnik, który ma dopiero 30 lat, a więc może jeszcze w reprezentacji zagrać dwa, trzy lata, ale pod warunkiem, że będzie w najwyższej formie. Z pewnością taki skrzydłowy, z taką dynamiką i ciągiem na bramkę przyda się tej reprezentacji.

 

A jakby pan wytłumaczył to, że trener Brzęczek cały czas powołuje do reprezentacji Kubę Błaszczykowskiego?

 

To jest zawodnik, który w poprzednich latach wiele dawał reprezentacji, stwarzał sytuacje, był bardzo kreatywny. Był piłkarzem, którego przede wszystkim chwaliliśmy za akcje ofensywne, a teraz wydaje mi się, że jest to zawodnik, który swoim doświadczeniem, spokojem może dać dużo tej reprezentacji. Przykładowo w meczu z Włochami bardzo dobrze wywiązął się z roli pomocnika, który brał udział w defensywie, wspomagał naszego debiutanta Arkadiusza Rece. Myślę, że powinniśmy wreszcie zakończyć gadanie, czy Błaszczykowski się nadaje. Rozegrał ponad sto meczów w reprezentacji i nie można go traktować jak zawodnika, który nic nie znaczył przez wiele lat. To strasznie nie jest fair, gdy cały czas pytamy się czy Błaszczykowski nadaje się do kadry, czy nie? Powinniśmy trzymać kciuki, aby zagrał jeszcze rok, dwa lata. Ma trudną sytuację, bo z pewnością ta forma byłaby lepsza, gdyby grał w Wolfsburgu. Pytanie z kim Błaszczykowski ma przegrać rywalizację? To też źle świadczy o innych zawodnikach, którzy są w sile wieku, grają w polskich i zagranicznych klubach. A są sytuacje, w których trener wybiera Błaszczykowskiego. Pamiętajmy, że trener Brzęczek bierze dużą odpowiedzialność i będzie wiedział, że z chwilą, w której postawi na zawodnika, który nie będzie prezentował odpowiedniej formy, wówczas inni zawodnicy będą przeciwko niemu.

 

Cała rozmowa z Dariuszem Dziekanowskim w załączonym materiale wideo.