Belgijska policja weszła do siedzib takich klubów jak: Anderlecht Bruksela, KAA Gent, KRC Genk, KV Mechelen, Standardu Liege, KV Oostende i Club Brugge, ze względu na podejrzenie, że mają one udział w procederze ustawiania meczów oraz oszustwach podatkowych. Głównym czarnym bohaterem skandalu jest Mogi Bayat, który w latach 2003-2010 był jednym z działaczy Charleroi.

 

Po zakończeniu kariery jako dyrektor techniczny został on agentem piłkarskim i obecnie posiada swoich piłkarzy w wielu klubach Jupiler Pro League. Bayat został aresztowany, a służby podejrzewają go o unikanie płacenia transferowych prowizji oraz podatków. W proceder ma być również zamieszany Dejan Veljković, uważany za jednego z najbardziej prominentnych menadżerów w Belgii.

 

Oprócz Bayata zatrzymani zostali również dyrektor sportowy Anderlechtu Herman Van Holsbeeck, trener Club Brugge Ivan Leko oraz dwaj sędziowie. W środę ponad 200 policjantów dokonało 44 rewizji w Belgii i 13 poza jej granicami. Oprócz klubów pod lupę wzięto również domy i biura niektórych agentów i działaczy.