Marcin Feddek: Bartek, wiem że schlebia Ci gdy porównujemy cię do Łukasza Piszczka. Ale tak naprawdę ty zagrałeś już w poprzednich eliminacjach, zagrałeś na mundialu, zagrałeś i teraz mecz na tej pozycji. Czujesz się już pewniej?

 

Bartosz Bereszyński: Już od początku, od kiedy gram w reprezentacji czuję się pewnie. Nie miałem ani momentu niepewności. Natomiast była spora presja w poprzednim spotkaniu, bo był to pierwszy mecz reprezentacji bez Łukasza Piszczka, który dawał bardzo dużo tej drużynie, przez kilka lat bardzo dużą pewność na tej pozycji. Nie jest łatwo wejść w jego buty, natomiast myślę, że wypełniłem dobrze to zadanie. Ja oczywiście pracuję na swoje nazwisko, oczywiście schlebia mi to porównanie, ale jak wspomniałem, pracuję na swoje nazwisko i ta pewność siebie zawsze byłą i będzie. Oczywiście z rozsądkiem.

 

Analizowaliście już rywala. Czy to będzie dla Ciebie trudny mecz? Wiemy, że lubisz grać do przodu, a są takie momenty, kiedy Portugalczycy mądrze się wycofują i blokują te boczne sektory boiska.

 

Portugalia ma bardzo dobrych zawodników, którzy grają techniczny futbol, którzy są dobrzy w pojedynkach jeden na jeden. Dla obrońców ten mecz nie będzie więc łatwy. Oczywiście z tej klasy rywalem zawsze trzeba być czujnym i skoncentrowanym od pierwszej do ostatniej minuty. Natomiast czy będą dobrze bronić, zobaczymy jutro.

 

Najważniejsza jest nasza taktyka ?

 

Oczywiście że tak. Dla nas najważniejsza jest nasz taktyka. Oczywiście nie możemy zapominać o rywalu, o jego słabych i dobrych stronach, bo taktyka jest dostosowana do tego, by wykorzystać słabe strony przeciwnika i zniwelować te lepsze. Skupiamy się więc też na tym, natomiast chcemy patrzeć na siebie i skupić się na tym, byśmy to my zagrali dobry mecz.


Cała rozmowa z Bartoszem Bereszyńskim w załączonym materiale wideo.