Selekcjoner reprezentacji Polski od dłuższego czasu nie ma problemu z obsadą pozycji bramkarza. W ostatnich latach zawsze pozostawało pytanie: Wojciech Szczęsny czy Łukasz Fabiański? Zgodnie z ustaleniami Jerzego Brzęczka, bramkarze mają dzielić się występami w kadrze. W czwartkowym meczu z Portugalią najprawdopodobniej między słupkami zobaczymy Łukasza Fabiańskiego.

- Mam nadzieję, że nic się w tej kwestii nie zmieniło. Nic o zmianach nie słyszałem, więc liczę, że zagram z Portugalią - rozwiał wątpliwości dziennikarzy Fabiański.

Golkiper West Hamu na konferencji prasowej porównał również pracę Adama Nawałki i aktualnego selekcjonera. Fabiański zwrócił uwagę na drobne różnice w przygotowaniu taktycznym oraz intensywności zajęć, ale nie podjął się wyboru lepszego wariantu.

- Ciężko porównać ich pracę w jednym zdaniu, wskazać jakiś konkret. Trenerzy to zupełnie inne osobowości. Dla selekcjonera Brzęczka to dopiero drugie zgrupowanie, więc też potrzebuje czasu, aby nas lepiej poznać. Na pewno widać w intensywności na zajęciach pewien pomysł na naszą grę. Na treningach taktycznych widać pewne zmiany, ale nie będę oceniał, czyja wersja jest lepsza. My się uczymy i chcemy jak najlepiej wykonać swoje zadania na boisku - ocenił.

Niezależnie od tego, który szkoleniowiec zasiada na ławce trenerskiej nie zmieniają się cele reprezentacji. Kibice oczekują nie tylko korzystnych rezultatów, ale również przyjemnego dla oka widowiska. Piłkarze wierzą, że uda się zaspokoić oczekiwania fanów.

- Mam nadzieję, że będzie widać progres w naszej grze. Mniejsze aspekty też będą ważne, a dodatkowo liczymy na dobre wyniki. Chcemy przede wszystkim sprawić wiele radości naszym kibicom - powiedział bramkarz reprezentacji Polski.

Transmisja meczu Polska - Portugalia od godziny 20.35 w Polsacie Sport. Początek przedmeczowego studia o godzinie 17.30 w Polsacie Sport.