Szymon Rojek: Już za chwilę mecz Polska - Portugalia. W Polsce traktuje się to spotkanie z wielką powagą. A jak to jest w Portugalii? Wydaje się, że Fernando Santos w pewnym sensie traktuje Ligę Narodów jako poligon do kolejnych eliminacji do Euro.

 

Ricardo Sa Pinto: Przede wszystkim należy podkreślić, że my Portugalczycy nie oddajemy niczego za darmo. Każdy mecz dla nas jest meczem o zwycięstwo. Tak do tego podchodzi Fernando Santos, a znam go, bo był moim trenerem w Sportingu. On każdy mecz, każde rozgrywki traktuje bardzo poważnie. To, że w tym spotkaniu nie będzie Ronaldo, Quaresmy, Joao Mario, Adriena - zawodników ważnych i doświadczonych dla reprezentacji, to nie świadczy, że podchodzimy do tego w lekceważący sposób. Mamy świetnych piłkarzy - Andre Silve, który przeżywa znakomity okres w Sevilli, mamy Bernardo Silve, Brumę, którzy dają dużo jakości. Posiadamy mieszankę doświadczenia z młodością. Na pewno będziemy chcieli ten mecz wygrać, bo to nam da pozycję lidera w grupie i szansę na zwycięstwo. A wiemy, że triumfator tej grupy zorganizuje turniej finałowy. Organizacja tego w Portugalii byłaby czymś niesamowitym, dlatego nikt nie odpuści tego spotkania.

 

Jak mógłby pan opisać reprezentację Portugali bez Ronaldo? Przez lata mówiąc Portugalia, myślelismy o Ronaldo.

 

Wiemy, że reprezentacja z Cristiano Ronaldo jest zawsze reprezentacją mocniejszą. Na pewno będziemy odczuwali ten brak, bo to jest najlepszy piłkarz świata, który może zrobić różnicę. Z pewnością bez niego nie będziemy tak silni, jak bylibyśmy z nim, ale z drugiej strony nawet bez Ronaldo mamy reprezentację złożoną z zawodników, których można określić jako mieszankę doświadczenia i talentu. Zawodników, mimo że wciąż młodych, to też już z dorobkiem w klubach, w których pokazywali, że potrafią wygrywać mecze w ważnych rozgrywkach europejskich jak Liga Mistrzów, Liga Europy.
\

Czyli rozumiem, że nie zgadza się pan z opinią, że dla niektórych jest nieco łatwiej grać bez Ronaldo, bo nie pozostają w jego cieniu.

 

Nie, na pewno nie. Ronaldo to nie jest egoista. To jest zawodnik, który zawsze gra dla drużyny. On całą jakość jaką ma, oddaje zespołowi. Jest ogromnie zaangażowany, pracuje w ofensywie, ale także w obronie. Walczy dla Portugalii, dlatego to nie jest tak, że bez niego będzie łatwiej - na pewno nie, natomiast oczywiście zawodnicy są w stanie grać dobrze także bez Ronaldo.

 

Jakie są pana spostrzeżenia na temat polskiej ekipy?

 

Szczerze? Nie śledzę bardzo reprezentacji Polski w ostatnim czasie. Zobaczymy czy zagra Artur Jędrzejczyk z mojej drużyny, i gdzie zagra? Ja bym go widział na środku obrony, bo wydaje mi się, że to jest jego naturalna pozycja. Nie mam takiego oglądu tego zespołu, nawet nie do końca wiem kto jest powołany. Remis z Włochami świadczy, że macie bardzo silną drużynę, którą trzeba szanować. Być może liga nie jest zbyt mocna i szanowana poza granicami, ale reprezentacja na pewno tak i od lat budzi szacunek. Organizacja gry, możliwości fizyczne, waleczność - to wszystko na pewno was wyróżnia. Do tego macie graczy nie tylko doświadczonych, ale również dobrych - grających w dobrych klubach na zachodzie Europy. Oni rozwijają się nie tylko indywidualnie, ale ich rozwój sprawia, że korzysta na tym również drużyna jako całość. Dlatego wszyscy w Portugalii mają świadomość, że to będzie bardzo trudny mecz.

 

Mecz odbędzie się 11 października. Równo dwanaście lat temu Polska pokonała Portugalię 2:1. U nas często wraca się do tego spotkania. Czy w Portugalii również pamiętają tamten mecz?

 

Pamiętamy, pamiętamy i dlatego mogę zagwarantować, że z olbrzymim szacunkiem i pełnym skupieniem podejdziemy do tego meczu.

 

Cała rozmowa z Ricardo Sa Pinto w załączonym materiale wideo.