Marcin Feddek: Mimo porażki, to jest zaszczyt stanąć obok ciebie, ponieważ jesteś w tym momencie piłkarzem, który rozegrał najwięcej spotkań w narodowej reprezentacji. Gratuluję, chociaż pewnie liczyłeś, że ten jubileusz będzie nieco inaczej wyglądał.

 

Jakub Błaszczykowski: Każdy z piłkarzy stawia sobie cele drużynowe ponad wszelkiego rodzaju osiągnięcia indywidualne. Takim też było zwycięstwo w tym spotkaniu, ale niestety nie udało się. Trzeba jednak przyznać uczciwie, że Portugalia była za silna i pokazali to. Uważam, że pierwsze trzydzieści minut zagraliśmy dobrze, zdobyliśmy bramkę, wykonaliśmy kilka ciekawych akcji. Później Portugalia doszła do głosu, zmieniając strony z jedną na drugą. To nam trochę zabrało tlenu. Myślę, że ostatnie pół godziny wyglądało już nieco lepiej. Piłka nożna jest takim sportem, że nawet jak próbowaliśmy strzelić gola, to nadziewaliśmy się na kontry i nie ma co ukrywać, że Portugalia miała więcej sytuacji i wygrała zasłużenie. Patrzymy jednak pozytywnie w przyszłość. Przechodziłem w tej reprezentacji różne momenty, nie zawsze to były momenty kolorowe, ale wiem, że zarówno w życiu, jak i w sporcie człowiek w takich chwilach nie może się poddać. Trzeba dalej walczyć i na pewno nasza praca zostanie wynagrodzona.

 

Pierwszą połowę oglądałeś z ławki. Jak podobał ci się ten pomysł na grę? Przez pierwsze piętnaście, dwadzieścia minut było dobrze, ale potem musieliśmy biegać za Portugalią i brakowało nam sił. Grali szybko na raz i to był chyba nas największy problem.

 

Myślę, że naszym największym problemem był to, że nie potrafiliśmy odciąć tej popularnej "6" od tego, żeby nie rozgrywała z jednej strony na drugą. To powodowało, że musieliśmy dużo więcej biegać. Po odbiorze piłki nie mieliśmy tyle sił, żeby wychodzić na pozycje, tracąc szybko piłkę. Parę razy mogliśmy szybko wyprowadzić kontrę, ale to pierwsze podanie powinno być dokładne, a nie zawsze to u nas funkcjonowało. Z tego co wiem, to przy sytuacji Roberta Lewandowskiego sam na sam z bramkarzem nie było spalonego. To jest sport i trzeba to wszystko przełknąć i walczyć dalej.

 

Co dalej z twoją osobą? Liczymy na to, że będziesz więcej grał w Wolfsburgu. Rozmawiając z selekcjonerem, powiedział mi, że macie pomysł na to co zrobić, gdyby to nie wypaliło.

 

Jest pomysł na moją przyszłość. Na dzień dzisiejszy koncentruję się na klubie. Myślę, że przyjdzie czas, żeby podjąć odpowiednie decyzje, ale jeszcze troszeczkę za wcześnie. Cały czas ciężko i sumiennie pracuję, i walczę, bo to jest najważniejsza rzecz, którą mogę zrobić.

 

Rozmowa z Jakubem Błaszczykowskim w załączonym materiale wideo.