Decyzją Prezydium Zarządu FIVB Leon będzie mógł zadebiutować w reprezentacji Polski po upłynięciu dwuletniej karencji, czyli dopiero 24 lipca 2019 roku. Siatkarz otrzymał polskie obywatelstwo już w lipcu 2015 roku i niedługo po tym wydarzeniu rozpoczęto długotrwałe procedury, które miały mu umożliwić grę w biało-czerwonych barwach. Kluczowa była zgoda kubańskiej federacji, którą ta wyraziła dopiero w 2017 roku. Od tego czasu polscy kibice mogli zacząć odliczanie…

 

Wspomniana data – 24 lipca przyszłego roku – oznacza, że trener Heynen nie będzie mógł skorzystać z Leona podczas przyszłorocznej edycji Ligi Narodów. Zdaniem dziennikarzy Polsatu Sport to dziwna decyzja FIVB. Liga Narodów to rozgrywki typowo komercyjne, utworzone w 2018 roku w miejsce Ligi Światowej. Ich zadaniem jest promowanie siatkówki, a tę dyscyplinę sportu najlepiej promują przecież największe gwiazdy, takie Leon... Brak siatkarza tej klasy z pewnością nie wpłynie korzystnie na wizerunek Ligi Narodów.

 

– To jest dziwna decyzja światowej federacji. Każda nasza dyskusja albo zaczyna się od FIVB, albo się na FIVB kończy. Widzieliśmy, co się działo na mistrzostwach świata. To z pewnością obniża prestiż naszej ukochanej dyscypliny – stwierdził Tomasz Swędrowski. – Jak można sobie pozwolić na to, by tacy gracze jak Wilfredo Leon nie mogli grać w komercyjnych rozgrywkach? Coś tu jest nie tak. To już nie kolejny kamyczek, ale kolejna cegła do ogródka FIVB.

 

Pierwszą imprezą na której Leon będzie mógł zagrać w biało-czerwonych barwach będzie więc główna impreza sezonu – mistrzostwa Europy 2019, które zostaną rozegrane w czterech krajach (Belgia, Francja, Holandia, Słowenia) w dniach 13–29 września 2019 roku.


Dyskusja na temat reprezentacji Polski i debiucie Wilfredo Leona w załączonym materiale.