Zdaniem wielu fachowców kolejny rywal Polaków, Portugalia, będzie znacznie trudniejszą przeszkodą dla naszego zespołu. Trener Brzęczek do samego końca nie zamierza zdradzać, w jakim składzie zagramy. Zapewnił jednak, że ma plan, żeby zagrać na czterech obrońców.

 

W trakcie trwania jednej z konferencji prasowych zasugerował, że być może wystawi dwóch napastników. I obok pewniaka Roberta Lewandowskiego, jest szansa, że wystąpi robiący furorę w lidze włoskiej Krzysztof Piątek. - Cała trójka napastników (Robert Lewandowski, Krzysztof Piątek, Arkadiusz Milik) przebywająca na zgrupowaniu jest w bardzo dobrej dyspozycji. Robert i Krzysztof mają ze sobą wiele wspólnego, bardziej w kierunku klasycznej "dziewiątki". Robert często w klubie wychodzi w boczne sektory boiska. Jeszcze nigdy nie grali razem. Każdy wariant jest możliwy - podkreślił Brzęczek.

 

Słowa selekcjoner potwierdzają się z wizą redaktora Kołtonia, który przebywa w Chorzowie i z bliska przygląda się reprezentacji. - Należy honorować piłkarzy, którzy są w "gazie". Piątek bez wątpienia w nim jest. Pytanie, jak Lewandowski i Piątek będą obok siebie się poruszać i współpracować? - zastanawia się nasz wysłannik.

 

Skład reprezentacji Polski wg Kołtonia: Fabiański - Olkowski, Glik, Bednarek, Bereszyński - Klich, Krychowiak, Kurzawa - Zieliński - Lewandowski, Piątek.

 

 

Transmisja meczu Polska - Portugalia od godziny 20.35 w Polsacie Sport. Przedmeczowe studio od godziny 17.30.