Marta Ćwiertniewicz: Kto będzie mocniejszy w meczu Polska - Portugalia?

 

Szymon Rojek: Więcej możliwości mimo wszystko ma Portugalia. Największej różnicy na korzyść Polaków szukałbym w obecności największego lidera, głównej osobistości kadry w polskim zespole Roberta Lewandowskiego i nieobecności z reprezentacji Portugalii. Mecze z Chorwacją i Włochami po mundialu rozgrywane bez Cristiano Ronaldo pokazały, że istnieje życie bez niego w ekipie Portugalii. Niektórzy mówią, że pokazał to już finał mistrzostw Europy w 2016 roku. Można było traktować to, jako jednostkowy wypadek, ale na wrześniowe mecze Fernando Santos ewidentnie miał pomysł na drużynę bez Ronaldo i go zrealizował. Jeśli udało się to w meczu z Chorwacją i Włochami, to tym razem może być jeszcze łatwiej.

 

Zdaniem portugalskich mediów pod nieobecność Ronaldo jedynym zagrożeniem dla Polaków będzie Andre Silva.

 

Andre Silva jest taką "dziewiątką", jakiej Portugalia nie miała od bardzo dawna. Musielibyśmy cofnąć się do czasów Pedro Paulety. Dochodziło do tego, że zmieniano system gry z ulubionego portugalskiego z trójką z przodu, dwójką skrzydłowych i środkowym napastnikiem, bo tego ostatniego nie było. Silva dał taką możliwość. Od początku pokazywał ogromny talent w lidze i w reprezentacji. Niekorzystnym ruchem okazał się dla niego transfer do Milanu. W kadrze nie zawodził, ale w klubie czas był stracony. Przejście do Sevilli okazało się strzałem w dziesiątkę. Odnalazł się fantastycznie. Gra i strzela w bardzo silnej lidze i pucharach. Na zgrupowanie reprezentacji przyjechał bardzo podbudowany. Być może pod nieobecność Ronaldo czuje, że więcej zależy od niego. W tym sensie może on być postacią bardzo ważną, ale to za mocna reprezentacja, by ograniczać jej możliwości do jednego piłkarza. Są zawodnicy grający w wielu znakomitych klubach w Europie. Poza tym nie musi strzelać środkowy napastnik. Portugalczycy od lat mają świetnych skrzydłowych z Bernardo Silvą na czele. W ostatnich meczach pokazali się też Bruma, Gelson Martins. Jest ich naprawdę wielu. Zawsze może zagrozić ktoś z drugiej linii. Są fantastycznie grający boczni obrońcy Joao Cancelo z Juventusu i Mario Rui z Napoli. Andre Silva to ktoś, na kogo trzeba uważać, ale jeśli skupimy się tylko na nich to może spotkać nas przykra niespodzianka ze strony któregoś z jego kolegów.

 

Trener Jerzy Brzęczek na konferencji powiedział, że nie wyklucza gry dwójką napastników z Robertem Lewandowskim i Krzysztofem Piątkiem. Czy może to zaskoczyć obronę Portugalii?

 

Nie wiem czy zakoczyć, ale warto poszukać tam swojej szansy. Od lat wydaje się, że środek obrony, który się starzał, to największy problem reprezentacji Portugalii. Przez lata był oparty na tych samych zawodnikach. To doskwierało coraz mocniej, a na horyzoncie nie pojawiał się żaden młody, zdolny obrońca. Teraz pojawił się Ruben Dias, dzięki któremu przynajmniej połowa środka obrony to zawodnik młody, perspektywiczny, a już bardzo dobry. Wsparty Pepe będzie trudną przeszkodą do przebrnięcia.

 

Cała rozmowa z Szymonem Rojkiem w załączonym materiale wideo.