Mecz dwóch odwiecznych rywali rozpoczął się wyśmienicie dla gospodarzy. W 5. minucie wynik otworzył Dries Mertens, który popisał się pięknym strzałem, nie dając żadnych szans Jasperowi Cillessenowi na skuteczną interwencję. Holendrzy z czasem wzięli się w garść i w 27. minucie wyrównali za sprawą Arnauta Groenevelda. Asystę zaliczył Memphis Depay. Dla 21-latka było to pierwsze trafienie w drużynie narodowej. Niewiele brakowało, by goście objęli nawet prowadzenie przed przerwą. Piłka po strzale Quincy'ego Promesa odbiła się jednak od słupka.

W drugiej połowie zarówno Roberto Martinez, jak i Ronald Koeman zaczęli eksperymentować, dając szanse rezerwowym. Od 46. minuty na placu gry brakowało m.in. Edena Hazarda, Romelu Lukaku czy Matthijsa de Ligta. To wszystko odbiło się na boiskowych wydarzeniach, ponieważ tempo spadło i piłkarze tworzyli sobie mniej sytuacji podbramkowych. W efekcie więcej goli już nie padło. W 78. minucie Holendrzy domagali się rzutu karnego po starciu Jasona Denayera i Luuka de Jonga, ale sędzia pozostał niewzruszony.

Dla obu reprezentacji był to 127. mecz w historii. Bilans na ten moment to 41 zwycięstw Belgii, 31 remisów i 55 zwycięstw Holandii.

Belgia - Holandia 1:1 (1:1)
Bramki: Mertens 5 - Groeneveld 27

Belgia: Simon Mignolet - Toby Alderweireld, Dedryck Boyata, Jason Denayer - Timothy Castagne (73. Thomas Meunier), Youri Tielemans (83. Yannick Carrasco), Axel Witsel, Nacer Chadli - Dries Mertens (46. Denis Praet), Romelu Lukaku (46. Michy Batshuayi), Eden Hazard (46. Thorgen Hazard)

Holandia: Jasper Cillessen - Denzel Dumfries (46. Hans Hateboer), Matthijs de Ligt (46. Pablo Rosario), Stefan de Vrij, Nathan Ake - Donny van de Beek (61. Patrick van Aanholt), Daley Blind, Kevin Strootman (73. Luuk de Jong) - Quincy Promes (73. Steven Bergwijn), Memphis Depay, Arnaut Groeneveld (61. Tonny Vilhena)