W czerwcu 2018 Arsene Wenger pożegnał się z zespołem Arsenalu. Po 22 latach klub zdecydował nie przedłużać umowy z ówczesnym trenerem. Nowym szkoleniowcem „Kanonierów” został Unai Emery.

Tymczasem Francuz dużo odpoczywał. W ostatnich miesiącach był ekspertem w francuskich stacjach telewizyjnych, brał udział w meczach charytatywnych. Teraz 68-letni trener zapowiada chęć powrotu do gry.

- Przez ostatnie 22 lata w Arsenalu nabrałem ogromnej wiedzy i doświadczenia. Dlatego w ostatnim czasie przychodzą oferty pracy z różnych stron świata. Dostaję zapytania z federacji oraz klubów, nawet japońskich – powiedział Wenger

Były menedżer „The Gunners” prowadził już japoński klub. W 1996 porzucił Nagoyę Grampus na rzecz pracy właśnie w Arsenalu. Światowe media łączą jego osobę z posadą selekcjonera Japonii oraz dyrektora PSG. Sam zainteresowany nie chciał zdradzić, którą opcje wybierze.

- Jestem wypoczęty, pełen świeżości i wkrótce wrócę do pracy. Gdzie? Jeszcze nie wiem, odpowiedź poznacie 1 stycznia – zapowiedział.

Wenger wypowiedział się również na temat Mesuta Oezila, bohatera swojego największego transferu ostatnich lat. Doświadczony szkoleniowiec uważa, że słaba dyspozycja Niemiec wiąże się z zakończeniem reprezentacyjnej kariery pomocnika Arsenalu.


- Joachim Loew potrzebuje Mesuta. Mam nadzieje, że namówi go do powrotu do kadry. Oezil to wybitny piłkarz, nie słusznie wybrany winowajcą słabej gry kadry na mundialu. Było mi przykro, gdy ogłosił odejście z reprezentacji. Zarówno Niemcy jak i Oezil tracą na jakości bez wzajemnej współpracy – podsumował Francuski menedżer.