Żaden z zespołów jak dotąd nie spełnia oczekiwań. Stal zremisowała aż sześć ostatnich spotkań. Mimo tego trener Artur Skowronek nie wprowadził zmian w wyjściowej jedenastce. Jedynie Leandro nie pojawił się na boisku z powodów zdrowotnych. - Zespół jest bardzo pozytywnie naładowany. Ja nie robiąc żadnych zmian względem poprzedniego meczu pokazuję, że nasza gra wygląda dobrze. Jeśli wykażemy dziś więcej pazerności na to, żeby zdobywać bramki, to jestem spokojny o wynik - powiedział przed meczem szkoleniowiec.

 

GieKSa, która w poprzednim sezonie otarła się o awans do Lotto Ekstraklasy w rundzie jesiennej radzi sobie fatalnie, co doskonale obrazuje miejsce w strefie spadkowej. Władze klubu niezadowolone z zaistniałej sytuacji zdecydowały się na zmianę trenera. Nowym szkoleniowcem w miejsce Jacka Paszulewicza został Dariusz Dudek. Były trener Zagłębia Sosnowiec widzi w swoim zespole potencjał. - Oddam swoje serce dla tego klubu i zrobię wszystko, by GKS szedł w górę tabeli. Można powiedzieć, że zajmowane miejsce nie jest adekwatne do zawodników, których mam w szatni - skomentował Dudek.

 

Pewne było, że obie ekipy zrobią wszystko, by dopisać do swojego konta trzy punkty. Pierwsza połowa nie mogła jednak zadowolić kibiców. Początek meczu był dość wyrównany. Z minuty na minutę coraz odważniej poczynali sobie gospodarze. Mieli kilka szans po rzutach rożnych, lecz nie potrafili ich wykorzystać. W 27. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Maksymilian Banaszewski. Jego uderzenie nie zaskoczyło jednak Mariusz a Pawełka. Minutę później próbę z daleka podjął Grzegorz Tomasiewicz, lecz i to nie zaskoczyło doświadczonego golkipera GieKSy. Do przerwy na stadionie w Mielcu więcej emocji nie było.

 

Po 15 minutach w szatni można było spodziewać się, że zespoły wyjdą na plac zmotywowane, jednak obraz gry się nie zmienił. Dopiero w 65. minucie po ciekawej akcji Stali pierwsze trafienie zanotował Grzegorz Tomasiewicz. Pomocnik gospodarzy otrzymał idealna podanie od Andreji Prokica i spokojnym strzałem pokonał Pawełka. Gol dodał skrzydeł mielczanom, którzy coraz śmielej zaczęli napierać na bramkę rywali. W końcówce obaj szkoleniowcy próbowali odświeżyć grę swoich zespołów wprowadzając młodych zawodników. W 88. minucie fatalny błąd popełnił Wojciech Lisowski. Piłkę przejął Prokić i ustalił wynik spotkania na 2:0.

 

PGE Stal Mielec - GKS Katowice 2:0 (0:0)
Bramki: Grzegorz Tomasiewicz 65', Andreja Prokić 88'

 

PGE Stal Mielec: Sewern Kiełpin - Jonatan De Amo, Josip Solic, Krystian Getinger - Mateusz Spychała, Bartosz Nowak, Marcel Gąsior, Maksymilian Banaszewski - Grzegorz Kuświk (78' Sebastian Bergier), Grzegorz Tomasiewicz, Andreja Prokić (90' Kacper Sadłocha)

GKS Katowice: Mariusz Pawełek - Adrian Frańczak, Wojciech Lisowski, Jakub Wawrzyniak, Tymoteusz Puchacz - David Anon (77' Kacper Tabiś), Grzegorz Piesio, Kamil Kurowski, Adrian Błąd (69' Daniel Rumin) - Dominik Bronisławski (59' Damian Michalik), Dariusz Śpiączka

 

Żółte kartki: Kurowski, Michalik

 

Sędzia: Tomasz Marciniak (Płock)
Widzów: 2857

 

Wyniki pozostałych piątkowych meczów Fortuna 1 Ligi: 

 

Garbarnia Kraków - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:3 (0:0)
Bramki: Mateusz Wesierski 57 - Vladislavs Gutkovskis 62', Roman Gergel 77', Piotr Wlazło 88'

 

Sandecja Nowy Sącz - Wigry Suwałki 2:0
Bramki: Damian Chmiel 16', Dawid Flaszka 50'