Resovia fatalnie rozpoczęła sezon. Po dwóch meczach miała na koncie zaledwie jeden punkt zdobyty w przegranym 2:3 meczu z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. W drugiej kolejce marzenia o kolejnych zdobyczach rozwiali siatkarze ONICO Warszawa. Katowiczanie przed meczem mieli na koncie o trzy oczka więcej po zwycięstwie nad Indykpolem AZS Olsztyn (3:1) i porażce z Treflem Gdańsk (2:3).

 

Podopieczni trenera Andrzeja Kowala bardzo chcieli zanotować pierwsze zwycięstwo w tej edycji rozgrywek. Początek spotkania nie zwiastował jednak łatwej przeprawy. Katowiczanie grali bardzo dobrze na zagrywce i w ataku. Mimo, że gospodarze byli w premierowej odsłonie na prowadzeniu nie zdołali rozstrzygnąć jej na swoją korzyść.

 

Również w drugiej odsłonie rzeszowianie mieli spore kłopoty. Przegrywali już 4:7, jednak wtedy na boisku pojawił się Thibaut Rossard. Francuz dołożył doskonałą zagrywkę i atomowy atak podrywając swój zespół do walki. To jednak nie wystarczyło i po godzinie gry to GieKSa prowadziła 2:0 po dwóch genialnych zagraniach Dominika Depowskiego.

 

Set trzeci był zdecydowanie najbardziej wyrównany. Gospodarze mieli swoje szanse, by przedłużyć losy spotkania, ale nie potrafili ich wykorzystać. Mimo niezwykle zaciętej walki w końcówce zakończonej wynikiem 34:36 zanotowali trzecią z rzędu porażkę w PlusLidze.

 

W następnej serii spotkań GKS Katowice zmierzy się z niżej notowanym Cuprum Lubin, a Resovię czeka niezwykle trudny mecz wyjazdowy z naszpikowaną gwiazdami Stocznią Szczecin.

 

Asseco Resovia Rzeszów - GKS Katowice 0:3 (22:25, 19:25, 34:36)

 

Asseco Resovia Rzeszów: Damian Schulz, Mateusz Mika, David Smith, Kawika Shoji, Rafał Buszek, Marcin Możdżonek, Mateusz Masłowski (L) oraz Rafael Redwitz, Jakub Jarosz, Łukasz Perłowski, Dawid Dryja, Luke Perrry (L)

 

GKS Katowice: Tomas Rousseaux, Bartłomiej Krulicki, Karol Butryn, Dominik Depowski, Emanuel Kohut, Marcin Komenda, Bartosz Mariański (L) oraz Dawid Woch, Maciej Fijałek, Bartosz Krzysiek, Bartosz Mariański (L)

 

MVP: Karol Butryn