25-letni Fiel ma 204 cm wzrostu i waży 93 kg. Kubańczyk imponuje wyjątkowym wyskokiem, bo potrafi zaatakować piłkę z pułapu 374 cm, a jego zasięg w bloku to 369 cm. Ostatnim klubem Fiela był katarski El Jaish, w którym występował w sezonie 2016/2017 i wywalczył wicemistrzostwo kraju. Kubańczyk ma także za sobą występy w narodowej reprezentacji, z którą zdobył brązowe medale Ligi Światowej (2012) i mistrzostw Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów (2013), a także Puchar Panamerykański (został najlepszym środkowym turnieju). Był również w kadrze Kuby na mistrzostwa świata, które cztery lata temu odbywały się w Polsce.

 

- W związku z kontuzją Patryka Czarnowskiego musieliśmy szybko znaleźć alternatywę w postaci dobrego środkowego. W takim okresie jest to wyjątkowo trudne, bo sezon trwa i uznani zawodnicy grają już dla swoich klubów. Gdy pojawiła się oferta zakontraktowania Davida, od razu zaprosiliśmy go na testy. Pamiętałem tego zawodnika z meczów Ligi Światowej, ale musieliśmy sprawdzić jego aktualną formę. Wspólnie ze sztabem szkoleniowym zdecydowaliśmy, że David przyda się w drużynie PGE Skry, choć nie zapominamy też o naszych wychowankach, którzy też coraz głośniej pukają do drzwi szatni pierwszej drużyny. Mam nadzieję, że David pomoże nam w osiągnięciu wszystkich założonych celów na ten sezon - mówi Konrad Piechocki, prezes zarządu KPS Skra Bełchatów.

 

Fiel trenuje już z zespołem mistrzów Polski i czeka na swój debiut w PlusLidze. Gdy klub dopełni wszelkich formalności licencyjnych, Kubańczyk będzie mógł rozegrać swój pierwszy mecz w PGE Skrze. Niewykluczone, że już w sobotę będzie do dyspozycji trenera Roberto Piazzy.