Wcześniej Janusz Szewiński poleciał z albumem do Buenos Aires, tam podarował go prezydentowi MKOl Thomasowi Bachowi. - Bardzo długo ten album robiłem. Miałem tysiące zdjęć, bardzo trudna była selekcja. Poza tym, to są zdjęcia sprzed 40, 50 lat. Większość na kliszach, więc praca nie była łatwa. 

 

Na uroczystości w Centrum Olimpijskich był także syn Ireny i Janusza Szewińskich - Andrzej Szewiński. Były siatkarz, reprezentant Polski. - Moje dzieciństwo było nieco "inne". Często jeździłem z mamą na zawody, obozy sportowe, zgrupowania do Spały, Cetniewa, Zakopanego. Często zarywałem szkołę. Widziałem jak wygląda ciężka praca na treningach, jak mama dochodziła do tego, by korzystając z tej ciężkiej pracy i talentu, zdobywać najwyższe laury reprezentując Polskę na arenie międzynarodowej. Dzięki temu nauczyłem się, że im więcej potu na treningu, tym mniej na zawodach. Naśladowałem mamę w sposobie podejścia do pracy. 

 

Zdjęcia zamieszczone w albumie, w większości są dziełem Janusza Szewińskiego, który przez 20 lat był fotoreporterem Przeglądu Sportowego. Część z nich wykonał mistrz fotografii – Leszek Fidusiewicz. 

 

Album stanowi fotograficzne podsumowanie sportowej kariery jednej z najlepszych lekkoatletek w historii, w 1974 roku uznanej za najlepszą sportsmenkę na świecie.