Jak napisano w komunikacie, decyzja zapadła po naradzie z przedstawicielami Międzynarodowej Federacji Siatkówki (FIVB), a wynika z opóźnień przy budowie hali w Radomiu. - Podjęliśmy decyzję o zmianie miejsca rozegrania grupy A. Było to dla nas trudne, ponieważ kibice zakupili bilety na mecze do Radomia, poza tym zmiana jednego miasta zmienia logistykę imprezy. Jesteśmy jednak zobowiązani wobec wszystkich zaangażowanych stron, żeby podejmować odpowiedzialne decyzje, kierując się przede wszystkim bezpieczeństwem uczestników imprezy – zaznaczył cytowany w oświadczeniu Tomasz Cieślik, prezes spółki Professional Sport Events, organizatora KMŚ 2018.

 

W ocenie jego firmy, dotychczasowy postęp prac hali w Radomiu nie dawał gwarancji realizacji niezbędnych założeń w terminie, co finalnie mogłoby skutkować odwołaniem imprezy. - Wspólnie z przedstawicielami Miasta Radom oraz MOSiR, zrobiliśmy wszystko co było w naszej mocy, żeby mecze KMŚ odbyły się w Radomiu. Jednak nikt nie chce ponosić ryzyka odwołania imprezy. Kibicom siatkówki w Radomiu mówimy do zobaczenia. Wierzymy, że w przyszłym roku wrócimy z KMŚ - dodał Cieślik i poinformował, że nabywcom biletów na spotkania w Radomiu zostaną zwrócone pieniądze.

 

W Płocku rywalizować będą zespoły przydzielone w wyniku wrześniowego losowania w Turynie do grupy A, czyli PGE Skra Bełchatów, rosyjskie Zenit Kazań i Fakieł Nowy Urengoj oraz włoska drużyna Cucine Lube Civitanova. Drugim przedstawicielem Polski w KMŚ będzie Asseco Resovia Rzeszów, która w grupie B zmierzy się we własnej hali z włoskim Trentino Volley, brazylijską Sadą Cruzeiro i irańskim Chatamem Ardakan.

 

KMŚ rozpoczną się 26 listopada. Do fazy finałowej, która odbędzie się w dniach 1-2 grudnia w Częstochowie, awansują po dwie najlepsze ekipy z każdej grupy. Poprzednia edycja również odbyła się w Polsce. W ubiegłym roku mecze rozgrywano w Łodzi, Opolu i Krakowie. Skra awansowała wtedy do półfinału, a Zaksa Kędzierzyn-Koźle zatrzymała się na fazie grupowej. Triumfował Zenit Kazań.