W tym roku fani serii FIFA nie mogą narzekać. Do wielu zagranicznych lig zostały bowiem dodane prestiżowe rozgrywki Ligi Mistrzów i Ligi Europy, czyli coś, co do tej pory znajdowało się w skarbcu KONAMI. Łyżkę dziegciu w beczce miodu stanowi dla "Elektroników" reprezentacja Chorwacji, z której związkiem nie mogą dogadać się już od kilku lat. W rezultacie FIFA 19 jest kolejną częścią, w której próżno szukać ekipy "Ognistych".

 

- Chorwacja nie znalazła się w FIFA 19, ponieważ Chorwacki Związek Piłki Nożnej i EA nie mogły dojść do porozumienia zadowalającego obie strony - powiedział rzecznik chorwackiego związku Tomislav Pacak.

 

Powodem braku porozumienia są rzecz jasna pieniądze, a stawka oferowana przez producenta gry zupełnie mija się z oczekiwaniami Chorwatów. W 2012 roku za licencję zaproponowano im 100 000 euro, ale oferta ta została w dosłownym tego słowa znaczeniu wyśmiana przez prezesa Davora Šukera, a biorąc pod uwagę wyniki osiągane przez "Ognistych" w ostatnim czasie, można raczej założyć, że cena poszła jeszczę w górę.

 

Chorwaci byli bowiem rewalacją rosyjskiego mundialu, podczas którego dotarli do wielkiego finału, gdzie ulegli ostatecznie Francuzom (2:4). Wcześniej skompletowali trzy zwycięstwa w grupie z Nigerią (2:0), Argentyną (3:0) oraz Islandią (2:1) a następnie wyeliminowali Danię (po rzutach karnych), Rosję (również po konkursie "jedenastek") oraz Anglię (po dogrywce).