Movember to międzynarodowa, społeczna akcja, która polega na zapuszczaniu przez mężczyzn wąsów. Trwa każdego roku od 1 do 30 listopada. Z każdą edycją przyłącza się do niej coraz więcej osób, w tym znani sportowcy, również rugbiści.

 

Wśród nich najsilniejsze reprezentacje na świecie z legendarnymi All Black (Nowa Zelandia) na czele. Akcja ma przypominać o męskich chorobach nowotworowych – raku jąder i prostaty oraz zachęcać do profilaktyki, przede wszystkim do regularnego badania się.

 

W tym roku z inicjatywy lekarza kadry rugby Marcina Chudzika włączyli się do niej Biało-Czerwoni. Cała drużyna przystąpiła do zapuszczania wąsów. Dla niektórych było to prawdziwe poświęcenie. Jeden z weteranów kadry Stanisław Powała-Niedźwiecki  np. zgolił zapuszczaną od roku brodę.

 

 

W piątek, dzień przed meczem z Czechami, razem z resztą kolegów Niedźwiecki poddał się badaniom w Klinice Urologii Uniwersyteckiego Szpitala im. Wojskowej Akademii Medycznej- Centralnego Szpitala Weteranów. Akcją dowodzi kapitan naszej reprezentacji Piotr Zeszutek.

 

 

Sobotni mecz z Litwą zostanie rozegrany w ramach rozgrywek Rugby Europe Trophy. Spotkanie na Stadionie Miejskim w Łodzi przy Al. Piłsudskiego będzie drugim tegorocznym starciem Polaków w ramach tych zmagań.

 

Rugby Europe Trophy to drugi poziom rywalizacji. Wyżej jest Rugby Europe Championship, a całość zmagań dość mocno przypomina piłkarską Ligę Narodów. Polacy rywalizują w swojej „dywizji”  z Holandią, Szwajcarią, Litwą, Portugalią lub Rumunią (te dwa zespoły czeka baraż) oraz Czechami. 

 

Biało-Czerwoni i nasi sobotni rywale Litwini mają już za sobą starcia z Czechami. Obie ekipy pokonały naszych południowych sąsiadów. My 41:22, Litwini 30:10, ale to oni są wyżej w tabeli. Wygrali mecz różnicą trzech przyłożeń i wywalczyli tzw. punkt bonusowy.

 

Mecz Polska – Litwa pokaże Polsat Sport News. Początek transmisji w sobotę o godz. 18.