Jak informuje katowicki "Sport" Nawałka prowadzi rozmowy z kilkoma klubami z chińskiej Super League. Sezon w "Państwie Środka" kończy się 11 listopada i wtedy mają zapaść decyzje w sprawie zatrudnienia polskiego szkoleniowca. 61-latek już wcześniej wspominał, że jego celem jest wyjazd na Daleki Wschód.

Nawałka prowadził reprezentację Polski od 2013 roku. Przez pięć lat pracy z kadrą awansował na Euro 2016, gdzie dotarł do ćwierćfinału. Następnie jego zespół przebrnął eliminacje mistrzostw świata. Na mundialu w Rosji nie było już tak kolorowo. Biało-Czerwoni przegrali z Senegalem i Kolumbią, a także wygrali z Japonią. Te wyniki nie pozwoliły im wyjść z grupy.

Po słabym występie na mistrzostwach świata w Rosji Nawałka w porozumieniu z prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniewem Bońkiem postanowił zakończyć swoją pięcioletnią przygodę z reprezentacją. Przed objęciem kadry pracował m. in. w Wiśle Kraków, Zagłębiu Lubin czy też Górniku Zabrze.

 

Od lipca Nawałka pozostaje bez pracy. Dużo mówiło się o jego ewentualnym zatrudnieniu w Legii Warszawa, ale żadna ze stron nie wyraziła większej chęci do współpracy. Szkoleniowiec wcześniej odrzucał już kilka ofert m. in. klubów z Cypru. Odrzucał je, gdyż podobno liczył na propozycje z Włoch. Czas pokaże, czy zgodzi się wyjechać do Chin. W tamtejszej lidze na ławkach treneskich pracują takie osobistości jak Fabio Cannavaro, Chris Coleman czy też Dan Petrescu.

 

Obecnie liderem Chinese Super League jest Shanghai SIPG, które ma dwa punty przewagi nad Guangzhou Evergrade i to pomiędzy tymi drużynami rozegra się walka o mistrzostwo. W obu tych ekipach kluczowe role odgrywają znani z europejskich boisk Brazylijczycy m. in. Paulinho, Oscar oraz Hulk. W przeszłości w Chinach występował jeden z ulubieńców Nawałki, Krzysztof Mączyński. Pod koniec lat 90-tych zespół Shanghai Shenhua trenował Andrzej Strejlau.