Defensywa GKS-u Jastrzębie była chwalona za pierwszą część sezonu. Do meczu z Sandecją podopieczni Jarosława Skrobacza dali sobie wbić tylko 17 goli. Tego, co zrobili obrońcy z Jastrzębia-Zdroju już na początku starcia w Nowym Sączu, nie da się jednak wytłumaczyć. Winowajcą został Piotr Pacholski.

 

Obrońca gości w 12. sekundzie dostał podanie od swojego kolegi z linii defensywnej i zupełnie się pogubił. Zamiast przekazać piłkę dalej albo chociaż wybić futbolówkę na aut, wdał się w drybling z Mateuszem Klichowiczem, który odebrał mu piłkę. Kilka sekund później futbolówka zatrzepotała w siatce po trafieniu napastnika Sandecji.

 

Od gwizdka rozpoczynającego spotkanie do bramki zdobytej przez Klichowicza minęło 16 sekund, co jest oczywiście najszybszym golem w tym sezonie. O tym niechlubnym wyczynie Pacholski z pewnością będzie długo pamiętał.

 

Błyskawiczny gol w załączonym materiale wideo.