Wynik pierwszego spotkania był szokujący. O ile wygrana Borussii Dortmund nie była niczym sensacyjnym, to jednak jej rozmiary - owszem. Atletico za panowania Diego Simeone słynie z żelaznej defensywy, ale tego dnia było bezradne - Niemcy zasłużenie wygrali aż 4:0. Jedno było pewne, w rewanżu nic podobnego nie mogło się wydarzyć. Na Wanda Metropolitano gospodarze nie chcieli dopuścić do takiego blamażu.

Od samego początku Atletico było niezwykle zmotywowane. Nie pozwalało gościom na zbyt wiele. Brakowało tylko wykończenia, ale to pojawiło się jeszcze przed przerwą. Po ładnej akcji do siatki trafił Saul. Sytuację starał się jeszcze ratować Manuel Akanji, ale nie zdołał wybić piłki.

W drugiej połowie znowu przeważało Atletico. Świetną okazję do podwyższenia wyniku miał Angel Correa, ale choć zdołał uderzyć między nogami Romana Burkiego, to futbolówka trąciła tylko boczną siatkę. W końcu jednak gospodarze dopięli swego. Po ładnym kontrataku przytomnie zachował się Antoine Griezmann, który mimo ataku obrońcy twardo stał na nogach i ostatecznie ustalił wynik na 2:0. Cały mecz po stronie BVB rozegrał Łukasz Piszczek.

Atletico zrewanżowało się więc Borussii. Może tak nie brutalnie, ale dzięki tej wygranej kwestia tego, kto awansuje z pierwszego miejsca, pozostaje sprawą otwartą.

Atletico Madryt - Borussia Dortmund 2:0 (1:0)
Bramki: Saul 33, Griezmann 80

Atletico: Jan Oblak - Juanfran, Jose Maria Gimenez (46. Francisco Montero), Lucas Hernandez, Filipe Luis - Saul Niguez, Rodri, Thomas, Angel Correa (81. Vitolo) - Nikola Kalinic (62. Gelson Martins), Antoine Griezmann.

Borussia: Roman Burki - Łukasz Piszczek, Manuel Akanji, Omer Toprak, Achraf Hakimi - Axel Witsel, Thomas Delaney - Christian Pulisic (59. Raphael Guerreiro), Marco Reus, Jadon Sancho (79. Jacob Bruun Larsen) - Paco Alcacer (75. Mario Goetze).

Żółte kartki: Correa - Sancho, Akanji, Reus.