Szczególnie dobrze 27-letni rozgrywający McCollum zaprezentował się w trzeciej kwarcie, w której zdobył 19 punktów.

 

Do piątego zwycięstwa ekipy z Portland w sześciu ostatnich spotkaniach przyczynił się także rezerwowy Evan Turner - 16 pkt i 11 zbiórek.

 

Liderem gości był tradycyjnie reprezentant Grecji Giannis Antetokounmpo - 23 pkt i dziewięć zbiórek. Punkt mniej miał w dorobku Brook Lopez, który sześciokrotnie trafił "za trzy".

 

Bucks po drugiej w sezonie porażce i ośmiu zwycięstwach w dorobku nadal zajmują drugą pozycję w Konferencji Wschodniej, za Toronto Raptors z bilansem 10-1. Trail Blazers (8-3) na Zachodzie wyprzedzają tylko drużyny Golden State Warriors (10-1) i Denver Nuggets (9-1).

 

Przedostatniej miejsce w tej konferencji zajmują natomiast koszykarze Dallas Mavericks (3-7), który we wtorek pokonali we własnej hali Washington Wizards 119:100 i przerwali serię sześciu porażek. Jednocześnie zespół z Teksasu potwierdził, że ma "patent" na rywala ze stolicy, gdyż wygrał 16 z 17 ostatnich pojedynków.

 

Najlepszym strzelcem gospodarzy, którzy do przerwy zdobyli 70 pkt, był debiutujący w tym sezonie w NBA 19-letni Słoweniec Luka Doncic - 23 pkt. Rok straszy Dennis Smith Jr. miał 19 pkt i siedem asyst, skutecznie prowadząc grę "Mavs" oraz trafiając do kosza w newralgicznych momentach.

 

- W tym klubie ufa się graczom. Postawiliśmy na tych młodych ludzi, bo byliśmy pewni, że prędzej czy później zapewnią nam sukcesy - przyznał trener miejscowych Rick Carlisle.

 

John Wall uzyskał dla "Czarodziejów" 24 punkty, Otto Porter Jr. i Brandon Beal dodali po 19, choć ten ostatni trafił tylko jeden z dziewięciu rzutów "za trzy".

 

- Ciągle szwankują komunikacja i zgranie. W niektórych momentach źle odczytywaliśmy swoje intencje i traciliśmy szanse - ocenił Wall.

 

Niedawny klub Marcina Gortata z bilansem 2-8 plasuje się na przedostatniej pozycji w Konferencji Wschodniej. Gorsi są tylko finaliści czterech ostatnich sezonów - Cleveland Cavaliers (1-9).