Cała akcja zaczęła się od fatalnego błędu przyjezdnych, którzy stracili piłkę na swojej połowie. Następnie w pole karne wpadł Verbić, który minął bramkarza i odegrał wzdłuż linii bramkowej. Do futbolówki dobiegł Tsygankov, który upadając na murawę wybił piłkę za linię końcową. Obok niego znajdował się jeszcze jeden piłkarz z Kijowa, który mógł ewentualnie trafić do pustej bramki.

 

Kapitan ukraińskiego zespołu miał pretensje do sędziego, że ten nie odgwizdał rzutu karnego za rzekomy faul. Arbiter jednak nie wskazał na wapno.

 

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.