Sobotnie starcie w Manchesterze może być pożegnaniem obu panów, Usyka z wagą junior ciężką, Bellew zaś z pięściarstwem. Ukrainiec zdominował kategorię cruiser wygrywając m. in. z Muratem Gasijewem czy Marco Huckiem. Jego rywal dwa ostatnie pojedynki stoczył w wadze ciężkiej, w obu był lepszy od Davida Haye'a.

- Myślę, że Usyk jest faworytem. To kompletny i perfekcyjny pięściarz. Nie bałbym się porównać go w niektórych momentach z Muhammadem Alim. Świetna praca nóg, genialne wyczucie dystansu, bardzo mocne uderzenie. Jestem pod wrażeniem jego talentu. To prawdziwy "Pan Bokser" - stwierdził Michalczewski.

Usyk ma pasy czterech organizacji (WBC, WBO, IBF i WBA) w wadze cruiser i od pewnego czasu planuje zmienić kategorię. Ukrainiec myśli poważnie o przejściu do dywizji ciężkiej, gdzie obecnie rządzą Anthony Joshua oraz Deontay Wilder.

- Uważam, że on nie ma warunków na wagę ciężką. Nie w tym czasie, jaki jest. Teraz w ciężkiej zawodnik musi ważyć 110 kg i mieć 2 metry wzrostu. Miałby małe szanse, ale nie pod względem bokserskim, a raczej fizycznym. Nie dałby rady takim zawodnikom, jak Wilder czy Joshua. Jest tam paru innych, których może mógłby ograć. To jednak są chłopy po 2 metry wzrostu. Kiedyś byli Evander Holyfield, Mike Tyson czy Michael Moorer, czyli zawodnicy wzrostem zbliżeni do Usyka, może nawet niżsi - dodał były mistrz świata w kategorii półciężkiej oraz cruiser.

Cała rozmowa z Dariuszem Michalczewskim w załączonym materiale wideo.