Jeszcze przed sezonem ten pierwszy był w cieniu swojego bardziej znanego rodaka, który do klubu spod Wezuwiusza trafił za 30 milionów euro z Ajaksu Amsterdam i zdążył już zadomowić się w Napoli, dla którego zdobył 18 bramek w 52 meczach.

 

Fenomenalny początek Piątka w barwach Genoi sprawił, że o byłym piłkarzu m.in. Cracovii zrobiło się bardzo głośno. Dziewięć goli w pierwszych siedmiu meczach w Serie A musiało zrobić wrażenie na wszystkich. Momentalnie zaczęto spekulować o potencjalnym transferze do któregoś z gigantów światowego futbolu. Mimo, że włodarze Genoi jasno deklarują, że 23-latek nie jest na sprzedaż, to ich punkt widzenia może ulec zmianie już w najbliższym okienku transferowym. Włoska prasa donosi, że ewentualne odejście Piątka nastąpi w momencie wpłynięcia dobrej oferty, a takowa to 50 milionów euro (czyli dwa razy więcej niż obecna wartość zawodnika). Drugim warunkiem jest dobra sytuacja w tabeli Serie A i gwarancja spokojnego utrzymania się.

 

Piątek w ostatnich spotkaniach nie potrafił strzelić gola, ale włoscy dziennikarze są spokojni, że lider klasyfikacji strzelców ligi włoskiej lada moment odblokuje się. Niewykluczone, że taki scenariusz nastąpi już w sobotę 10 listopada w rywalizacji z Napoli. "Il Mattino" zapowiada to starcie jako konfrontację polskich napastników, prezentując na pierwszej stronie obu panów. Piątek czy Milik? Których z nich? A może obaj będą bohaterami tego meczu? W myśl powiedzenia "gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta", niewykluczone, że obu dżentelmenów pogodzi Piotr Zieliński...

 

Spotkanie Genoa - Napoli w sobotę 10 listopada o godz. 20:30.