Płocczanie są na fali. Zagłębie, mimo że zamyka tabelę, to ostatnie trzy kolejki również może zaliczyć do udanych. Zagrali niezłe spotkanie z Wisłą Kraków i Miedzią Legnica, mieli też dobre momenty w przegranym pojedynku z Jagiellonią Białystok.
 
Początek spotkania nie należał do najciekawszych. W pierwszym kwadransie nie było żadnej akcji, która mogła zakończyć się otwarciem wyniku. Jedyny strzał celny oddali goście, w 5. min Vamara Sanogo trafił prosto w Thomasa Dahne.
 
Celnym strzałem w zespole gospodarzy popisał się w 16. min. Nico Varela, który trafił w Dawida Kudłę.
 
Na gola kibice musieli czekać do 31. min. Piłkę przejął na swojej połowie Damian Szymański, podał do Vareli, a ten przedłużył do Ricardinho, który najpierw zwodem minął Kudłę, a potem trafił do pustej bramki.
 
Niezłą sytuację miał w 44. min Szymon Pawłowski, który wykorzystując rzut wolny strzelił zbyt nisko i piłkę na rzut rożny wybił Thomas Daehne.
 
Kontrowersyjna sytuacja miała miejsce już w doliczonym czasie gry. Z kontrą wyszedł Ricardinho, jego strzał odbił głową Kudła, a potem piłka spadła mu po ręce. Płocczanie domagali się VAR, sędzia skorzystał z tej możliwości, ale uznał, że wszystko było w porządku i nie ukarał bramkarza gości.
 
Po przerwie gospodarze rozpoczęli akcja prawą stroną. Na 11. m dostał piłkę Damian Szymański i strzelił, ale świetnie spisał się Kudła, który wybił piłkę na rzut rożny. Wisła zaczęła dominować na murawie, odbierała rywalom piłkę i atakowała. Odpowiedzią była akcja gości w 54. min., zakończona strzałem Sanogo, który z trudem wybronił Daehne. Minutę później po rzucie rożnym wykonywanym przez Pawłowskiego, Vokic strzelał w środek bramki, gdzie stał Daehne.
 
Gra się wyrównała, piłkarze atakowali to na jedną, to na drugą stronę, a prawie każda akcja kończyła się strzałem, z których zwycięsko wychodzili bramkarze. W 75. min. Daehne popełnił fatalny błąd. Wyszedł z bramki chcąc pomóc swojemu koledze, skiksował, nie wybił piłki, zostawił pustą bramkę, co próbowali wykorzystać rywale, ale obrońcy Wisły pilnowali, by futbolówka nie trafiła do siatki.
 
W 92. min. po wrzutce Szymańskiego z lewej strony, przewrotką Kudłę próbował zaskoczyć Karol Angielski, piłka poleciała bardzo wysoko. W momencie, gdy interweniował bramkarz gości, nabiegający na piłkę Carlos de Oliveira nadział się na łokieć Mateusza Cichockiego. Sędzia bez chwili namysłu pokazał na 11. metr, a w bramkę zamienił rzut karny Dominik Furman.
 

Po meczu powiedzieli:

 

Valdas Ivanauskas (trener Zagłębia): "Myślę, że dzisiaj zagraliśmy całkiem niezły mecz. Nie musieliśmy przegrać tego meczu, bo właściwie tylko brak koncentracji w tych dwóch najważniejszych momentach spowodował, że wynik tak wygląda. Wisła pokazała dziś, że potrafi dobrze grać w piłkę. Nie mam pretensji do naszej drużyny. Dziękuję naszym kibicom za wsparcie i życzę powodzenia Wiśle w kolejnych meczach".

 

Kibu Vicuna (trener Wisły): "Był to bardzo trudny mecz, uważam, że wygraliśmy zasłużenie, bo byliśmy dzisiaj lepszym zespołem. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana, ale to my okazaliśmy się skuteczniejsi. Bramka Ricardinho była kluczowa. Tak fantastyczne podanie Nico Vareli musiał wykorzystać nasz napastnik. W drugiej połowie niestety nie udało się wykorzystać dwóch sytuacji bramkowych, co uspokoiłoby nas na resztę meczu. Chcieliśmy zamknąć mecz bramką w drugiej połowie, ale udało się to dopiero w końcówce po rzucie karnym. Trochę się cofnęliśmy w drugiej połowie i graliśmy taktyką 5-4-1. Jesteśmy bardzo zadowoleni z kolejnego zwycięstwa. Pracujemy i trenujemy dalej, bo nasza gra wygląda obiecująco, ale są jeszcze pewne aspekty gry do poprawy. Będziemy na treningach szlifować nasz styl i to w jaki sposób chcemy grać".

 
Wisła Płock - Zagłębie Sosnowiec 2:0 (1:0)
 
Wisła: Thomas Daehne - Cezary Stefańczyk, Alan Uryga, Igor Łasicki, Marcin Warcholak - Nico Varela, Damian Rasak (74. Bartłomiej Sielewski), Damian Szymański, Dominik Furman, Giorgi Merebaszwili (86. Karol Angielski) - Ricardinho (83. Carlos de Oliveira).
Zagłębie: Dawid Kudła - Michael Heinloth, Arkadiusz Jędrych, Mateusz Cichocki, Zarko Udovicic - Konrad Wrzesiński, Adam Banasiak, Szymon Pawłowski, Dejan Vokic (70. Patrik Mraz), Alexandre Cristovao - Vamara Sanogo.
 
Bramki: 1:0 Ricardinho (31), 2:0 Dominik Furman (90+3-karny).
 
Żółta kartka - Wisła Płock: Alan Uryga. Zagłębie Sosnowiec: Mateusz Cichocki, Adam Banasiak, Dejan Vokic.
 
Sędzia: Dominik Sulikowski (Gdańsk). Widzów 5 511.