Pod wodzą Silhavego, który we wrześniu zastąpił na stanowisku selekcjonera Karela Jarolima, reprezentacji Czech pokonała w październiku w Lidze Narodów w Trnawie 2:1 Słowację oraz przegrała w Charkowie 0:1 z Ukrainą.

 

- Wszyscy zawodnicy są gotowi do gry w czwartek, a skład na mecz z Polską mam już w głowie. Atmosfera w kadrze jest bardzo dobra, ale nie tylko dobrym nastrojem wygrywa się spotkania. Nie mieliśmy jednak za dużo czasu na przygotowania, bo od ostatniego meczu reprezentacji odbyliśmy razem tylko dwa treningi, a w środę mamy trzeci – przyznał 57-letni szkoleniowiec.

 

Mistrz Czech ze Slovanem Liberec (2012) i Slavią Praga (2017) zapewnił, że bardzo poważnie traktuje towarzyską potyczkę z biało-czerwonymi.

 

- Jest to przecież oficjalny mecz. Spotkanie z Polską, która jest bardzo dobrą drużyną, to świetny test, który ma nas jak najlepiej przygotować się do konfrontacji ze Słowacją. Chcemy pokazać w nim wszystko to, co mamy najlepsze – mówi Silhavy.

 

Kapitan reprezentacji Czech Borek Dockal także zapewniał, że goście bardzo poważnie traktują czwartkowe spotkanie z Polską. 

 

- Nie patrzymy na te dwa spotkania w ten sposób, że któreś z nich jest ważniejsze. Dla nas oba mecze są bardzo istotne. Konfrontacja z Polską będzie podobna do potyczek, jakie rozegraliśmy w październiku ze Słowacją i Ukrainą, bo to silne drużyny. Z ostatnich spotkań powinniśmy wybrać to, co było dobre i potraktować jako fundamenty naszej gry - uważa pomocnik Philadelphia Union.

 

Transmisja meczu Polska - Czechy w czwartek w Polsacie Sport od godz. 17.50. Przedmeczowe studio już od 16.00