Marta Ćwiertniewicz: Czy Agnieszka Radwańska wybrała dobry moment na zakończenie kariery?

 

Dawid Olejniczak: Myślę, że tak. Przede wszystkim miała problemy zdrowotne i po tylu sezonach gry na najwyższym poziomie następuje u sportowca pewne "wypalenie". Tym bardziej, jeśli zwrócimy uwagę na styl Agnieszki, który polegał jednak na ciągłym biegniu i walce, ponieważ w ostatnich latach dziewczyny z czołówki "odjechały jej" trochę pod względem fizycznym i musiała nadrabiać to innymi aspektami. Z jednej strony jest to smutny dzień dla polskiego sportu, ale spodziewałem się, że nastąpi on raczej prędzej niż później.

 

Jaką tenisistką była "Isia"?

 

Przede wszystkim inteligentną, świetnie czytającą grę. Wcześniej kimś takim była Martina Hingis, a w ostatnim czasie to właśnie Radwańska potrafiła rywalizować z tymi najlepszymi - z Sereną Williams, Mariją Szarapową czy Wiktoryją Azarenką. Co więcej, robiła to nie siłą, a czytaniem gry, zmysłem taktycznym i inteligentnym poruszaniem się po korcie. W najlepszych latach bazowała też na świetnym przygotowaniu fizycznym, ale by być w najwyższej formie, trzeba też mieć zdrowie, a tego Polsce w ostatnich dwóch latach ewidentnie brakowało.

 

Co w grze krakowianki najbardziej się panu podobało?

 

Zaciętość, umiejętność grania niesamowitych uderzeń - przecież wielokrotnie wygrywała ona konkursy na zagranie sezonu, miesiąca czy turnieju. Nawet jedna z jej rywalek napisała: "szkoda, że zakończyłaś karierę, ale może teraz to ja sięgnę po jakąś nagrodę za akcję miesiąca". Zresztą to, ile wyrazów uznania spływa teraz do niej ze strony innych sportowców najlepiej świadczy o tym, jak globalną postacią jest Radwańska.

 

Często sportowcy zmieniają decyzję po zakończeniu kariery. Czy "Isia" może jeszcze wrócić?

 

Znam Agnieszkę całkiem nieźle i wydaje mi się, że jeżeli podjęła już tę decyzję, to jej nie zmieni. Akurat teram mamy koniec sezonu i swoisty "martwy okres" w tenisie, więc nie sądzę, by podejmowała tę decyzję na szybko. Raczej była ona dobrze przemyślana i krakowianka rozważyła wszystkie za i przeciw. Życie jest jednak życiem, więc może jakimś cudem zobaczymy jeszcze kiedyś "Isię" na zawodowym korcie.

 

Cała rozmowa z Dawidem Olejniczakiem w załączonym materiale wideo.