Spotkanie miało bardzo podobny przebieg jak pierwszy mecz obydwu drużyn w Ankarze. Polki znakomicie rozpoczęły i prowadziły z faworytem 5:0, 7:3, 11:5. Z minuty na minutę Turczynki prezentowały się coraz lepiej, a ich obrona sprawiała biało-czerwonym coraz więcej kłopotu. Po rzucie z dystansu jednej z liderek rozgrywającej Isil Alben rywal objął pierwsze prowadzenie, w 9. minucie 14:13.

 

Fatalna skuteczność biało-czerwonych w drugiej kwarcie spowodowała, że podopieczne trenera Ekrema Memnuna w drugiej odsłonie uzyskały szybko przewagę 10 punktów i prowadziły w połowie tej części 24:14, bo przez sześć minut Polki uzyskały tylko punkt z rzutu wolnego Karoliny Puss.

 

Lepsza defensywa zespołu trenera Arkadiusza Rusina sprawiła, że do przerwy Turcja prowadziła tylko 29:22.

 

W drugiej części dominacja rywalek nie podlegała dyskusji - dominowały pod tablicami (w całym meczu 35:27) i były skuteczniejsze. Polki walczyły, ale fizyczna przewaga Turczynek była znacząca. W połowie trzeciej kwarty w walce podkoszowej z naturalizowaną Amerykanką, środkową Quanitrą Hollingsworth kontuzji kolana doznała wyróżniająca się w polskim zespole Angelika Stankiewicz, która musiała opuścić parkiet. Turczynki wykorzystały to i po akcjach zza linii 6,75 m najlepszej na parkiecie Alben - 19 pkt i osiem zbiórek, prowadziły 49:28 i 55:32 po 30 minutach.

 

Na Alben biało-czerwone nie miały w sobotę żadnego sposobu - rozgrywająca trafiła sześć z siedmiu rzutów za trzy punkty. To właśnie rzuty zza linii 6,75 m były jednym z najważniejszych czynników - Turczynki trafiły 14 z 28, a Polki zaledwie 2 z 16 prób.

 

Podopieczne trenera Arkadiusza Rusina miały przebłyski niezłej defensywy, ale kilka minut przestoju powodowało, że rywalki z łatwością zdobywały punkty. Najlepiej prezentowała się pod koszem zawodniczka miejscowego Artego 22-letnia Karolina Poboży, która nie ulękła się silniejszych i bardziej doświadczonych rywalek - zdobyła osiem punktów i miała osiem zbiórek.

 

Turczynki kontrolowały sytuację na parkiecie w ostatniej części i wygrały bez większych problemów. W przerwie spotkania odbyła się uroczystość pożegnania reprezentacyjnej środkowej Eweliny Kobryn, która przez 13 lat występowała w kadrze. Obecnie 36-letka spodziewa się dziecka.

 

Turcja ma komplet zwycięstw i jest liderem tabeli grupy B. Polska eliminacje zakończy w środę spotkaniem w Bydgoszczy z Estonią, która nie ma zwycięstwa.

 

Polska - Turcja 49:68 (13:14, 9:15, 10:26, 17:13)

 

Polska: Angelika Stankiewicz 11, Katarzyna Trzeciak 10, Weronika Gajda 9, Karolina Poboży 8, Agnieszka Kaczmarczyk 6, Karina Szybała 2, Magdalena Szajtauer 2, Karolina Puss 1, Daria Marciniak 0, Roksana Schmidt 0, Agata Dobrowolska 0

 

Turcja: Isil Alben 19, Quanitra Hollingsworth 10, Olcay Cakir Turgut 9, Tilbe Senyurek 7, Asena Yalcin 5, Tugce Canitez 5, Bahar Caglar 4, Melis Gulcan 3, Sevgi Uzun 3, Cansu Koksal 3, Illayda Guner 0, Esra Topuz 0