Reprezentacja Polski w rugby podejmie Holandię na Arenie Lublin. Stadionie, który był ostatnio szczęśliwy dla Biało-Czerwonych. We wrześniu 2016 roku pokonaliśmy tam Ukrainę 22:0 w ramach tych samych rozgrywek – Rugby Europe Trophy. Z Holendrami mamy dodatni bilans z 23 meczów wygraliśmy 14, 7 przegraliśmy i dwa zremisowaliśmy. Ostatnio to jednak rywale częściej wygrywają i to jak! W marcu tego roku w Amsterdamie rozbili naszą drużynę 71:30. 

 

Holendrzy chcą awansować na wyższy poziom rozgrywek (Rugby Europe Championship). Będą być może najsilniejszą drużyną w naszej grupie. U siebie są mega groźni. Dwa z trzech ostatnich meczów to nasze sromotne porażki w Amsterdamie. Ta jedna wygrana, to wyjątkowo zacięte i dramatyczne starcie w Łodzi, gdzie wygraliśmy 14:13 – mówi Robert Małolepszy, komentator rugby w Polsacie w rozmowie z Marcinem Wicińskim, który zapytał czego możemy spodziewać się po gościach.

 

Holandia robi w ostatnich latach wielki postęp. W drużynie jest coraz więcej młodych, grających za granicą zawodników. Korzystają z najlepszych międzynarodowych wzorców. Ich szef wyszkolenia, sztab trenerski pochodzi z zagranicy (z RPA – przyp. red). Ten mecz to będzie dla nas prawdziwy sprawdzian, gdzie my dziś jesteśmy, bo trzeba przyznać, że pod wodzą nowego trenera, Irlandczyka Duaine'a Lindsaya krok do przodu też wykonaliśmy – ocenił Małolepszy.

 

Niestety, z powodu kontuzji w tym meczu nie będzie mogło zagrać dwóch bardzo dobrych zawodników. Aleksander Nowicki złamał rękę w swym ostatnim meczu, Mateusz Bartoszek wciąż wraca do zdrowia po operacji – dodał nasz komentator odpowiadając na pytanie Marcina Wicińskiego na temat polskich zawodników grających za granicą, którzy mogli wzmocnić polską drużynę w meczu z Holandią.

 

W ostatnich latach trenerzy kadry ciągle mają problem, bo zwłaszcza francuskie kluby nie zawsze chcą puszczać naszych zawodników na mecze kadry. Jak jest tym razem? – zapytał Wiciński.

 

Teoretycznie gramy w okienku międzynarodowym, więc kluby mają obowiązek zwalniania swoich graczy. Sęk w tym, że nasi rugbiści nie grają we Francji na tym najwyższym poziomie, a raczej na trzecim. Prezesi tych klubów mówią, że ich przepisy o okienku międzynarodowym nie dotyczą, bo to nie są kluby w pełni zawodowe. Ale tym razem z zagranicy teoretycznie mamy wszystkich, poza wspomnianymi Nowickim i Bartoszkiem – dodaje Małolepszy.

 

Kluczem do zwycięstwa będzie obrona – uważa komentator, odpowiadając na kolejne pytanie Wicińskiego. - Ostatni zwycięski mecz z Holandią wygraliśmy właśnie obroną. Ale pod wodzą Duaine'a poprawiliśmy też grę w ofensywie. W wygranym wysoko 33:0 meczu z Litwą, pokazaliśmy naprawdę kilka pięknych akcji. W starciu z Holandią my też będziemy korzystać z zagranicznych posiłków, z zawodników, którzy urodzili się poza Polską, ale mają nasze korzenie i mogą grać dla Biało-Czerwonych. Nie ma tym razem potężnego Hugo Mazura, ale są za to bracia Seydakowie ze Szkocji, Alan Strumiński z Anglii, czy Harry Siejka z Australii – wyjaśnia Małolepszy.

 

Cała rozmowa na temat meczu Polska – Holandia w załączonym materiale wideo. Transmisja ze spotkania od godz. 15:00 w Polsacie Sport Fight.