Polscy kibice mogli obejrzeć w akcji m.in. Wojciecha Włodarczyka po stronie gospodarzy oraz Wilfredo Leona, który stanowi o sile mistrzów Włoch i lidera tabeli. Ten pierwszy był bardzo aktywny zwłaszcza w pierwszym secie, którego losy rozstrzygnęły się dopiero w końcówce. W pewnym momencie BCC Castellana prowadziła już kilkoma punktami, ale Perugia najpierw doprowadziła do remisu, a następnie rzutem na taśmę wygrała pierwszego seta. Duża w tym zasługa dobrze serwującego Marko Podrascanina.

 

Najbardziej jednostronna była druga partia, w której przypomniał o sobie Leon. Przy stanie 4:2 dla jego zespołu, przyszły reprezentant naszego kraju popisał się trzema punktowymi zagrywkami oraz jednym skończonym kontratakiem, tym samym dając wysokie prowadzenie podopiecznym Lorenzo Bernardiego, którego nie oddali już do końca seta.

 

Gospodarze wrócili do dobrej gry w trzeciej odsłonie. Mieli nawet w górze piłkę setową. Niespodzianka wisiała w powietrzu, ale od czego w ekipie Perugii znajduje się Leon jak nie od newralgicznych momentów, w których należy zrobić różnicę. To właśnie jego skończone ataki w końcówce przyczyniły się do ostatecznego triumfu na przewagi oraz zwycięstwa w całym meczu 3:0. Naturalizowany Polak zapisał na swoim koncie w tym spotkaniu 20 punktów i był najskuteczniejszym zawodnikiem w tej rywalizacji. Z dobrej strony zaprezentował się także Włodarczyk, który zgromadził na swoim koncie siedem oczek.

 

Taki rezultat sprawił, że Sir Safety Perugia nadal jest niepokonana oraz posiada w swoim dorobku komplet punktów. Tymczasem BCC Castellana Grotte wciąż zamyka ligową stawkę z kompletem porażek.

 

BCC Castellana Grotte - Sir Safety Conad Perugia 0:3 (24:26,21:25,24:26)