- Wprost brakuje mi słów, by to opisać. Jestem niewiarygodnie szczęśliwy. Z pewnością to najcenniejszy tytuł, jaki wywalczyłem. Wciąż nie mogę w to uwierzyć. Chcę podziękować mojemu tacie, który trenował mnie przez całe moje życie. Prawdopodobnie nie przestanie płakać do końca roku. Dziękuję też Ivanowi Lendlowi za dołączenie do naszego teamu. Wydaje mi się, że jak na razie idzie nam dobrze - stwierdził Zverev.

 

- Chciałbym też pogratulować Novakowi wspaniałego tygodnia i drugiej połowy sezonu. Prawie nie przegrałeś meczu w tym okresie i jestem bardzo wdzięczny, że zrobiłeś to dziś. Graliśmy dwukrotnie przeciwko sobie w tym tygodniu. Wszyscy wiedzą jak dobrym tenisistą jesteś, a ja chciałbym wspomnieć, jak dobrą osobą jesteś. Mamy za sobą wiele ciekawych rozmów. Doceniam to, że pozwoliłeś mi dziś wygrać. Teraz mogę jechać na wakacje - dodał.

 

Zverev po raz drugi brał udział w imprezie tej rangi. W ubiegłorocznym debiucie zatrzymał się na fazie grupowej. Został najmłodszym zwycięzcą mastersa od 2008 roku, kiedy najlepszy był jego... finałowy przeciwnik.