- My mamy tego pecha, że musimy wyłożyć kawę na ławę. Momenty na pewno były, ale jak mawiał mój mentor Adam Nawałka, z którym spędziłem pięć lat - ostatnie podanie i jakość. To jest coś, co gdyby było lepsze w przypadku dwóch zawodników, to kto wie? - rzekł Feddek. - Momenty były, ale tej jakości trochę zabrakło w przyjęciu i podaniu - wtórował mu Wdowczyk.

 

Kto zdaniem byłego reprezentanta Polski zawinił przy utracie bramki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego? - Silva znajduje się pomiędzy dwoma naszymi zawodnikami - Bednarkiem i Klichem. Silva nie ma prawa wyjść przed Klicha w momencie, kiedy piłka jest dośrodkowana na tzw. krótki słupek. Powinna być komunikacja między Klichem i Bednarkiem i Klich powinien cały czas oglądać się gdzie jest Silva i nie dać się wyprzedzić, doprowadzając do tego, że portugalski zawodnik pierwszy doszedł do piłki. To jest ułamek sekundy. Wystarczy dziesięć centymetrów, aby wsadzić głowę przed naszego piłkarza i skierować piłkę do bramki - powiedział Wdowczyk.

 

Analiza została także poświęcona m.in. dyspozycji Piotra Zielińskiego. - Wszystko fajnie, tylko dlaczego Piotrek dopiero od 56. minuty włączył się do gry? - zaznaczył Feddek. - Dlaczego tak mało? Chcielibyśmy więcej takich akcji jakie pokazał w drugiej połowie, bo w pierwszej połowie nie widzieliśmy za wiele Piotra. Chciałbym widzieć non stop Zielińskiego gubiącego rywala, wypracującego naszym piłkarzom drogę do tego, aby coś stworzyć. Po jego zagraniach kreowaliśmy sobie sytuacje, które miał Grosicki, Frankowski. Potrafi? Potrafi, tylko że w takich akcjach Zieliński powinien stwarzać sytuacje innym zawodnikom albo samemu kończyć - podkreślił Wdowczyk.

 

Analiza meczu Portugalia - Polska w załączonym materiale wideo.