Roman Kołtoń: Wywołam to, co Jerzy Brzęczek poruszył w wywiadzie z reporterem Polsatu Sport oraz pod koniec konferencji. Selekcjoner zaatakował bowiem jednego z dziennikarzy, za jego emocjonalny wpis na Twitterze, po awansie reprezentacji Polski U-21 do mistrzostw Europy 2019. Michał Pol, śladem Wojciecha Kowalczyka sprzed ponad 25 lat, powiedział bowiem, że "Zmieniamy szyld i jedziemy dalej".

 

Mateusz Borek: Wydaje mi się, że akurat Michał jest jednym z najmniej "agresywnych" dziennikarzy i zawsze wszystkim życzy dobrze. Poza tym mamy prawo do własnej opinii i zadawania pytań, a obecny selekcjoner powinien moim zdaniem przypatrzeć się Adamowi Nawałce, którego też kilka razy krytykowaliśmy, zwłaszcza na początku jego kadencji i nigdy nie miał on do nas pretensji - zawsze odbierał telefony i rozmawiał w normalny sposób.

 

Do mnie akurat były selekcjoner zadzwonił kiedyś, by wytłumaczyć, dlaczego powołuje piłkarza niegrającego regularnie w klubie (Jakuba Błaszczykowskiego).

 

Ale nigdy nie skrytykował publicznie żadnego dziennikarza. Dlatego zwracam się do Jerzego Brzęczka z prywatnym apelem: "Jurku drogi, do dziennikarzy nie strzelał nawet Al Capone. Nie wolno robić takich rzeczy".

 

Cała dyskusja Romana Kołtonia i Mateusza Borka z ostatniego odcinka cyklu "Prawda Futbolu" w załączonym materiale wideo. Oficjalna strona kanału dla pasjonatów piłki nożnej "Prawda Futbolu" dostępna pod tym LINKIEM.