Robert Kubica, podobnie jak wiele gwiazd Formuły 1, zaczynał karierę od wyścigów gokartów. Pierwszy raz za kierownicą tego pojazdu zasiadł, gdy miał zaledwie sześć lat. 


Pierwsze "kółka" kręcił na asfalcie obok stadionu żużlowego klubu Wanda Kraków, pierwszy oficjalny start zaliczył jako jedenastolatek. Wystartował wtedy na zawodach w Poznaniu i... nie miał sobie równych. W latach 1995 - 1997 zdobywał tytuły mistrza Polski w różnych kategoriach wiekowych. W sumie złoty medal mistrzostw kraju wywalczył sześc razy.

 

Gdy Polska zrobiła się dla Kubicy "zbyt wolna", postanowił szukać szczęścia na torach we Włoszech, dokąd wyjechał w wieku trzynastu lat. Już w debiucie pokazał, że przyjechał do Italii zwyciężać. W pierwszym starcie w mistrzostwach Włoch juniorów wywalczył pole position, w 1998 roku został międzynarodowym mistrzem Włoch, wicemistrzem Europy i zdobył prestiżowy Monaco Kart Cup. Rok później powtórzył to ostatnie osiągnięcie, a do kolekcji dorzucił tytuły międzynarodowego mistrza Włoch i międzynarodowego mistrza Niemiec. W mistrzostwach Europy zajął piąte miejsce, ponownie wygrał Monaco Kart Cup i rozgrywany w paryskiej hali Bercy wyścig ELF MASTERS.

Po kilku latach startów w gokartach przyszedł czas na kolejny krok w karierze. w 2001 roku Kubica podpisał kontrakt z Renault F1 Team oraz Flavio Briatore Ltd., rozpoczął rywalizację w Formule Renault 2000 i wywalczył pierwsze Pole Position w wyścigach samochodowych. Już rok później wygrał cztery wyścigi, m.in. na torach Imola i Spa Francorchamps, zdobywając tytuł wicemistrza Włoch Formuły Renault 2000. Posmakował też zwycięstwa na brazylijskim torze Formuły 1 – Interlagos, gdzie gościnnie wystartował w mistrzostwach kraju kawy.

Kolejne lata to dalszy rozwój kariery Kubicy i pasmo sukcesów. Polak zaczął startować w Formule 3 w zespole Prema Powerteam i w debiucie wygrał dwa wyścigi na ulicznych torach w Norymberdze i w Cagliari. W 2004 roku, związany już z zespołem Muecke Mercedes Kubica, zajął drugie miejsce w klasyfikacji FIA Intercontinental Cup w Macau, czyli nieoficjalnych mistrzostwach świata Formuły 3 w Macau. Wywalczył tam Pole Position i ustanowił rekord toru.

Już wtedy o polskim kierowcy było w moto światku bardzo głośno, już wtedy mówiono, że niebawem trafi do Formuły 1. Zanim to jednak nastąpiło, Kubica jeszcze raz potwierdził, że jak najbardziej na to zasługuje. W 2005 roku został mistrzem World Series by Renault. Wygrał 4 wyścigi, aż 11 razy stawał na podium zaliczanych do tego cyklu zawodów. W nieoficjalnych mistrzostwach świata Formuły 3 znów był drugi, a ekipa Renault F1 zaproponowała mu jednodniowe testy. Za kierownicą bolidu zasiadł na torze Catalunya pod Barceloną.

Marzenia o startach w Formule 1 spełniły się w 2006 roku. Kilka miesięcy wcześniej koncern BMW wykupił większościowy udział w zespole Sauber i zgłosił zamiar przekształcenia go we własną stajnię fabryczną, która będzie rywalizować w Mistrzostwach Świata. Kierowcami na sezon 2006 zostali Niemiec Nick Heidfeld oraz Kanadyjczyk Jacques Villeneuve, jednak Wkrótce pojawiły się informacje, że "trzecim" będzie Robert Kubica. 20 grudnia 2005 roku stajnia BMW Sauber podpisała kontrakt z polskim kierowcą. Oficjalny debiut krakowianin zaliczył 25 stycznia 2006 podczas testów na torze Catalunya. W ten sposób rozpoczął się pierwszy, bardzo udany sezon niemieckiego zespołu, który rywalizację zakończył na piątym miejscu w klasyfikacji konstruktorów. Kubica znów "błysnął" talentem, 10 września 2006 roku zajął trzecie miejsce w wyścigu na torze Monza.

 

Kolejny rok był jeszcze lepszy. Zespół z Hinwil stał się trzecią siła w Formule 1, a Robert Kubica jedenaście razy kończył wyścigi w czołowej ósemce. Zdobył 39 punktów, w mistrzostwach świata uplasował się na szóstym miejscu, tuż za Heidfeldem. 2007 rok kibice wspominają także z uwagi na makabrycznie wyglądający wypadek Polaka. 10 czerwca, podczas wyścigu o Grand Prix Kanady, prowadzony przez Kubicę bolid przeleciał w powietrzu kilkadziesiąt metrów, uderzył w betonową bandę i przekoziołkował. Kierowcy nic poważnego się nie stało, ale w kolejnym wyścigu nie wystartował.

 

W 2008 roku Kubica przedłużył umowę z niemieckim teamem, który zrealizował kolejny ważny cel. Na tym samym torze w Kanadzie, na którym doszło do wspomnianej kraksy, Polak wygrał pierwszy wyścig dla BMW Sauber. Drugie miejsce zajął wtedy Nick Heidfeld. Wcześniej Kubica wywalczył Pole Position na torze w Bahrajnie, a sam wyścig ukończył na trzeciej pozycji. Był też drugi w Grand Prix Malezji, Grand Prix Monaco i Grand Prix Japonii, trzeci w Grand Prix Europy i Grand Prix Włoch, a mistrzostwa świata ukończył na czwartym miejscu  klasyfikacji generalnej.